Dogman

dogman_lead

Wiele elementów Dogmana może sprawić, że film będzie wydawał się odstręczający. Surowa rzeczywistość przedstawiona na ekranie, smutne i zmęczone życiem twarze, wszechobecne poczucie porażki i degrengolady. Włoska prowincja, podupadające miasteczko z obskurnym budynkami oraz mieszkańcami, wśród których dominuje starsze pokolenie i dzieci. Ktokolwiek z jakimiś perspektywami, kto mógł znaleźć gdzieś pracę – wyjechał. Zostali „lokalsi”, a jedyne biznesy, które tu funkcjonują, to restauracja, lombard, miejsce z automatami do gry i centrum do opieki dla psów „Dogman”. W tym ostatnim pracuje Marcello (Marcello Fonte), wiecznie uśmiechnięty i pogodny miłośnik zwierząt, rozwiedziony ojciec dorastającej córki, z którą dzieli pasję nurkowania. Bohater jest częścią małej społeczności, nie odmawia pomocy nikomu, nawet gdy w jego przybytku zjawia się miejscowy gangster i rozrabiaka – Simone (Edoardo Pesce). On będzie źródłem poważnych kłopotów, które zakończą się dla Marcello odsiadką wyroku w więzieniu.

dogman_03

Dogmana na jednym poziomie jest filmem gangsterskim, w którym niewinny człowiek zostaje uwikłany w brudne interesy. To także kino zemsty, bo Marcello nie odpuści odpowiedzialnemu za wysłanie go za kratki Simone. Garrone nasyca historię odpowiednią dawką psychologicznych detali, snując parabole pomiędzy psami i ludźmi. Marcello nie jest może aniołkiem, bo obok bycia fryzjerem dla psów sprzedaje kokainę. Dzięki temu ma pieniądze, by zabierać córkę na kolejne wyprawy nurkowe. Ale ma serce ze złota i jest wierny swojemu panu niczym posłuszny piesek. A „panem” i agresywnym pitbullem w tym wypadku jest właśnie Simone, dwa razy większy i silniejszy od chucherkowatego Marcello, przychodzący do właściciela salonu fryzjerskiego po narkotyki, przestający płacić, grożący mu przemocą, ale również oferujący mu pozorną „przyjaźń” i ochronę. Ten zaś nie ma wyboru, by go otrącić – zgadza się na przykład zawieść dwóch mężczyzn pod dom, do którego się włamują. Ale po tym, jak dowie się, że oprychy włożyły szczekającego Chichuahuę do zamrażalki, wraca tam, by uratować pieska. Kolejną komiczną sceną jest ta, w której bohater przywozi rannego Simone do matki, jedynej osoby, której gangster najwyraźniej się boi. Kiedy zdenerwowana kobieta w złości rozsypie na podłodze kokainę, jej syn odwróci jej uwagę w specyficzny sposób, by Marcello mógł zebrać dragi, żeby się nie zmarnowały.

dogman_02.jpg

Dynamika między tymi dwoma postaciami niesie całą historię. Fonte i Pesce są trochę jak napędzani prochami Flip i Flap (którzy nie przypadkiem pojawiają się dość niespodziewanie w filmie), fizycznie przypominają też młodego Ala Pacino i Roberta de Niro z okresu Wściekłego byka. Doskonale oddana została atmosfera, w czym pomagają piękne zdjęcia z szarymi kolorami rozświetlanymi przez neony. Kadry są perfekcyjne i nawet gdy operator decyduje się trzymać pewne ujęcie odrobinę za długo, jest to zupełnie usprawiedliwione. Detale i zmysł obserwacyjne surowej rzeczywistości są bliskie doskonałego, przełomowego filmu reżysera – Gomorry. Niewiele produkcji w tegorocznym konkursie w Cannes wywołało u mnie autentyczne „ciary” – Dogman zrobił to znakomicie.

Ocena: 9/10

Dogman

reż. Matteo Garrone

Włochy, Francja 2018

Pokaz galowy 18. MFF Nowe Horyzonty we Wrocławiu

Projekcje: 27.07 KNH1 18:45, 28.07 KNH1 12:45, 02.08 KNH1 15:45

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: