Paryż i dziewczyna

Laetitia Dosch w filmie Paryż i dziewczyna, reż. Léonor Serraille / fot. materiały prasowe
Laetitia Dosch w filmie Paryż i dziewczyna, reż. Léonor Serraille / fot. materiały prasowe

Historie o dojrzewaniu łatwo mogą popadać w ckliwość i stereotypy. Nic takiego na szczęście nie znajdziecie w filmie Paryż i dziewczyna, najlepszym debiucie ubiegłorocznego festiwalu w Cannes, nagrodzonym tam Złotą Kamerą.

Paula (Laetitia Dosch) w pierwszej scenie dostaje drzwiami w twarz i usłyszy „jesteś wolna!”. Symboliczne, bolesne narodziny bohaterki są początkiem jej kłopotów. Przez dziesięć lat była partnerką znanego fotografa, ale ich związek dobiegł końca po jego powrocie zza granicy. Z kilkoma rzeczami w torbie, ukradzionym kotem pod pachą i papierem toaletowym we włosach Paula rozpoczyna wędrówkę po centrum Paryża (oryginalny tytuł produkcji przetłumaczyć można jako „Witamy w Montparnasse!”). Paula będzie starała się znaleźć nowe miejsce do mieszkania, pracę, spotka nowych, często nieżyczliwych ludzi, wyciągnie rękę do swojej matki, ale przede wszystkim musi odnaleźć siebie i wydorośleć.

Zobacz również: recenzja filmu Thelma

Trudno początkowo uwierzyć, że bohaterka filmu Léonor Serraille jest prawie trzydziestolatką. Ma charakter rozwydrzonej osiemnastki w przededniu studniówki. Kiedy stara się zaaplikować do pracy, rozmawiająca z nią osoba rzuca mimochodem „przed telefon brzmiałaś na młodszą”. Irytuje się i krzyczy na wszystkich wkoło. Potrafi na golasa otworzyć drzwi w swoim pokoju hotelowym opieprzając przy tym właściciela od zboczeńców, paradować z rolką z papieru toaletowego na głowie i wysmarować sobie twarz Nutellą, by rozśmieszyć dziecko.

jeune-femme-2017-004-laetitia-dosch-with-white-cat
Laetitia Dosch w filmie Paryż i dziewczyna, reż. Léonor Serraille / fot. materiały prasowe

Paula nie ma jednak problemu z przedefiniowaniem siebie. Jest każdym i nikim. Kobieta w metrze rozpoznaje w niej przyjaciółkę z dzieciństwa, więc nasza protagonistka podchwytuje to i odgrywa swoją rolę najlepiej jak może. Dostaje pracę jako opiekunka młodej dziewczynki, więc stara się zachowywać jak przystało na dobrą nianię. Tylko że zdradzają ją stare nawyki, a jej podopieczna jest poważniejsza i dojrzalsza od opiekunki. Na rozmowie kwalifikacyjnej kłamie jak z nut, lepiej niż Spud w Trainspotting, i dostaje robotę… asystentki w sklepie z bielizną. Wszystko dzięki porządkowi i doskonałej organizacji, których Paula jest żywym zaprzeczeniem.

Paryż i dziewczyna opowiada o młodej, pełnej wigoru osobie, z czym koresponduje wizualny styl filmu. Dużo tu ujęć z ręki, jest szybki montaż, są kolorowe kardy, budowane wokół rudej czupryny bohaterki. Ścieżka dźwiękowa naszpikowana jest pulsującą muzyką elektroniczną, potęgując jeszcze wrażenie nerwowości, którego uosobieniem jest główna bohaterka. Jej postać może irytować, denerwować, ale również bawi i rozczula. Nie ma w wizji tej dziewczyny, która raz za razem dostaje od życia w dupę, by za chwilę się ponieść niby nic się nie stało, nic wygładzonego i upiększonego. Być może jest odrobinę przerysowana, a jej zachowanie bardziej irytuje, niż jesteśmy je w stanie podziwiać. Ale chyba właśnie o taką osobę na ekranie reżyserce chodziło.

jeune-femme-2017-001-laetitia-dosch-head-on-cushions
Laetitia Dosch w filmie Paryż i dziewczyna, reż. Léonor Serraille / fot. materiały prasowe

W historii Pauli, pałętającej się po Paryżu, łatwiej doszukiwać się odniesień do współczesności, niż podążać za dość frywolną linią narracyjną. Léonor Serraille bardziej niż doprowadzeniem bohaterki do jakiegoś konkretnego punktu w fabule, zainteresowana jest jej osobą tu i teraz, kim jest i do czego być może dojrzeje.

Zobacz również: recenzja filmu Śmierć Stalina

Paryż i dziewczyna to aktualna metafora dzisiejszych „dorosłych-dzieci”, którzy nie chcą traktować życia na poważnie, egzystują od wypłaty do wypłaty, zmuszeni są do wykonywania różnych prac i szybkiej adaptacji do zmieniającego się otoczenia. To ludzie tacy jak my, których uwaga rozpraszana jest przez torebkę żelek Haribo przy pierwszej okazji. Jest w tej obserwacji pewna melancholia, która wynika z samotności w wielkim mieście i braku oparcia w innych. Ale reżyserka pokazuje również motywy nadziei, odruchy dobra, które dobrze rokują na przyszłość. Słodko-gorzki ton oraz płynąca z filmu naturalność sprawiają, że ogląda się go z dużą satysfakcją.

Ocena: 8/10

Paryż i dziewczyna (Jeune Femme)

reż. Léonor Serraille

Występują: Laetitia Dosch, Léonie Simaga, Souleymane Seye Ndiaye, Erika Sainte

Francja, Belgia 2017

Film w kinach w Polsce od 1 czerwca. Dystrybucja Aurora Films.

Zwiastun:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: