Ciche miejsce

image3-1520777936

A Quiet Place

reż. John Krasinski

Jest tylko jeden sposób, żeby ten film porwał i zaskoczył was całkowicie. Unikać jakichkolwiek zwiastunów, opisów, streszczeń i – tak, tak – recenzji! Dlatego proszę, albo powróćcie tutaj po seansie, albo czytajcie dalej na własną odpowiedzialność. Obiecuję, nie będzie spoilerów. I wierzcie mi na słowo – wasza wstrzemięźliwość będzie po stokroć wynagrodzona.

John Kasinski zapadł w pamięci jako aktor z amerykańskiego serialu Biuro (The Office), gdzie grał u boku Steve’a Carella, oraz z udziału w kilku filmach pełnometrażowych średniego kalibru (albo finansowego, jak Para na życie czy 13 godzina, albo artystycznego – Pożyczony narzeczony, Witamy na Hawajach). Ciche miejsce nie jest jego debiutem reżyserskim, ale kto z czytających pamięta dramat Hollarsowie albo Brief Interviews with Hideous Men. Dokładnie, ja też nie. Jednak jego najnowsza produkcja zapadnie widzom na dłużej w pamięci. To film, który Krasinski wyreżyserował, jest współautorem scenariusza i zagrał jedną z głównych ról. Na szczęście bycie człowiekiem – orkiestrą wyszło mu sto razy lepiej niż Tommy’emu Wiseau i nie mamy do czynienia z kolejnym The Room.

a-quiet-place-clips-700x300

Ciche miejsce oparte jest na błyskotliwym, choć nie nowym pomyśle. Obserwujemy wydarzenia w niedalekiej przyszłości, gdzie wydanie z siebie jakiegokolwiek dźwięku grozi śmiercią. Po otwierającej sekwencji wszystko będzie jasne: dlaczego bohaterowie delikatnie stąpają po ziemi na bosaka, ścieżki wysypane są piachem, a komunikację werbalną zastąpił język migowym. Posiadanie w rodzinie głuchoniemej córki, z którą musieli się porozumiewać się zanim nastąpił kataklizm, stawia ich w lepszej pozycji: posiadają umiejętność rozmawiania bez słów. Wstrząsająca scena początkowa wyjaśnia wiele, a twórcy stopniowo dokładają nam coraz więcej informacji o tym, co zdarzyło się ponad rok temu w świecie rodziny Abbottów. Ponieważ w filmie mówi się niewiele, reżyser używa obrazu do wyjaśniania sytuacji. Są to zabiegi tak proste, tak cudownie oczywiste, przypominające o tym, że kino to przecież sztuka audio-wizualna, w którym brak jednego rekompensowany jest przez drugie. Ujęcia nagłówków gazet, notatki na tablicy, połączone z wymianami spojrzeń, zachowaniami mówią nam wszystko. Nie trzeba żadnego intra wyjaśniającego co i jak, narracji zza kadru, wewnętrznych monologów. Za to zaufanie do inteligencji widzów twórcom należy się wielki plus.

Krasinski doskonale używa kamery oraz dźwięku, pokazując z jednej strony codzienne życie bohaterów, z drugiej – czyhające na nich niebezpieczeństwo. O tym, że w przypadku końca cywilizacji najlepiej schronić się gdzieś na prowincji, mówiły już choćby takie seriale jak The Walking Dead. Tutaj przyroda jest równie ważna, bo w końcu dostarcza pożywienia, służy jako schronienie, ale też w niej właśnie czai się niebezpieczeństwo. Pola kukurydzy wspaniale sprawdzają się po raz kolejny (Znaki) jako spektakularny element opowieści. Niesamowite jest oglądanie codziennych czynności, jak pranie, gotowanie, rodzinne gry planszowe, nauka, w których postacie musiały zaadaptować zasadę „zero hałasu”. Równie fascynujące i trzymające w napięciu, co zastosowanie taktyk w wypadku ataku. Oraz małe detale, jak wystający gwóźdź, który przyprawia o palpitacje serca. Powracającym motywem w filmie jest całkowite wyłączenie dźwięku, zastosowanie perspektywy jednej z postaci. Reżyser używa tego rzadko, ale kiedy już się na to zdecyduje – efekt jest przygniatający. Oglądając Ciche miejsce zdajemy sobie w końcu sprawę z tego, jak hałaśliwymi stworzeniami jesteśmy, a wszelkie zdobycze cywilizacyjne tylko to wrażenie potęgują.

a-quiet-place-featured-1

Wspominałem wcześniej o błyskotliwym założeniu filmu, który po trochu przypomina niedawny horror Nie oddychaj oraz klasyk z Audrey Hepburn Doczekać zmroku. Jak w każdej produkcji, która mocno polega na pewnym wytrychu, łatwo znaleźć pewne dziury w logice. Jaki dźwięk jest zbyt głośny i jak postacie się o tym przekonały? Czy stworzenie warunków, w których żyją, nie wymagało pewnego hałasu? Jakie myśli kierowały parą głównych bohaterów, małżeństwem Evelyn i Lee (Emily Blunt i Krasinski) do podjęcia pewnej decyzji dotyczącej ich rodziny? Gdy w pewnym momencie następuje wyciek wody, dlaczego wszechwiedzący pan domu tego nie słyszy? Skąd mają prąd? Irytuje ciągłe pokazywanie tablicy z notatkami w ostatniej fazie projekcji, który oczywiście doprowadzić ma do wiadomego rozwiązania. W tej części filmu jest też trochę za dużo pokazywania „antygonistów”, a kilka decyzji fabularnych jest mocno wątpliwych. Słabostki, które nie dają spokoju po seansie nie potrafią na szczęście doszczętnie zepsuć jednego: ogromnej satysfakcji, jaką daje obejrzenie tego tytułu.

06quietplace-1-superjumbo-v2

Ciche miejsce to bardzo udany film z pogranicza gatunków, czerpiący garściami z dramatów rodzinnych, post-apokaliptycznych thrillerów, horrorów i ambitnego kina akcji. Krasinski wzorowo buduje napięcie niczym wczesny M. Night Shyamalan i łączy je doskonale z elementami akcji spod znaku Michaela Bay’a (który jest film producentem). Na moment jednak nie traci kameralnego klimatu oraz tego, co w kinie jest najważniejsze: emocji i empatii, którą czujemy do bohaterów. Reżyser pozwala nam poczuć się wystraszonym dzieckiem, przerażonym mężem, zdeterminowaną matką, niezrozumianym członkiem rodziny.Wrzuca nas w mały świat rodziny Abbottów, których trudno jest nie lubić i z nimi nie sympatyzować. I w każdej chwili każe nam czuć niepewność co do losu oglądanych postaci. Za taką dawkę adrenaliny twórcom należą się wielkie brawa. Oczywiście bardzo ciche.

Ocena: 8/10

W kinach w Polsce od 13 kwietnia 2018

Good news! There’s an English language version of this review here! Enjoy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: