Blask

hikari_01

Hikari

reż. Naomi Kawase (Japonia 2017)

Film Kwiat wiśni i czerwona fasola sprawił, że Japonka Naomi Kawase w końcu zasmakowała sukcesu na międzynarodowym rynku filmowym. Hikari, jej piąty w historii tytuł w canneńskim konkursie głównym, powtórzy ten sukces tylko pod warunkiem, że dystrybutorzy dostrzegą potencjał w temacie romansu kobiety pracującej jako audiodeskryptor z tracącym wzrok fotografem. Do festiwalowej publiczności przemówi zapewne wątek wyobraźni w kinie oraz wspaniałe zdjęcia.

hikari_02

Misako (piękna Ayame Misaki) pracuje nad tekstem deskrypcji obrazu najnowszego filmu. Choć dziewczyna jest mocno zaangażowana w swoją pracę i chce ją wykonać jak najlepiej, efekty zostają mocno skrytykowane podczas próbnego pokazu z kilkoma niewidomymi. Autorka zamiast opisywać, co widzi, dodaje sensy i interpretacje w kluczowych scenach, nie pozostawiając miejsca na wyobraźnię dla widowni. Jednym z testerów jest Nakamori (Masatoshi Nagase) – fotograf, który częściowo utracił wzrok. Misako stara się poprawić swój tekst, a w międzyczasie usiłuje zająć się starzejącą się matką i wypełnić lukę po zmarłym ojcu. Podczas przypadkowego spotkania z Nakamorim pomiędzy tym dwojgiem rodzi się więź.

hikari_03

Kawase nie unika typowych dla siebie mielizn i uproszczeń: postacie czasem rzucają nadęte frazesy, a motywacja ich postępowania jest mocno umowna. Brakuje w tym filmie większego nacisku na element przyrody, który w poprzednich tytułach działał tak dobrze. Kilka ujęć szumiących drzew i promieni słońca połyskujących przez pryzmat stara się marnie wypełnić tą lukę.

Fascynujący jest natomiast cały motyw z patrzeniem, interpretacją obrazu oraz tworzeniem audiodeskrypcji dla niewidomych. Reżyserka pokazuje również, jak obsesyjna jest to praca dla swojej bohaterki, która zaczyna w głowie tworzyć opisy do codziennych sytuacji. Po chwili jest to tak zaraźliwe, że udziela się także widzom. Wizualnie piękny Hikari ma też poruszający wątek miłosny i rodzinny, przez co łatwiej w tą historię wejść i się nią przejąć, zapominając o niedociągnięciach.

Ocena: 6/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: