Film Stars Don’t Die In Liverpool

61st BFI London Film Festival - Headline Galas, Strand Galas and Special Presentations

Film Stars Don’t Die In Liverpool

reż. Paul McGuigan

Kolejna historia napisana przez życie. Tym razem miłosna. Była gwiazda Hollywood, zdobywczyni Oscara za rolę drugoplanową w filmie Piękny i zły (1952) Gloria Grahame (Annette Bening) mieszkała w latach 70. w Londynie, gdzie poznała młodego, niespełnionego aktora z Liverpoolu, Petera Turnera (Jamie Bell). Mimo dzielącej ich różnicy wieku – prawie trzydziestu lat – rozpoczęła z nim romans, który trwał aż do jej śmieci. Film McGuigana (Victor Frankestein) używa formy retrospekcji do opowiedzenia tej historii.

Kiedy poznajemy Glorię, jest rok 1981 i u schyłku kariera gra ona w lokalnym teatrze w Anglii. Przed wyjściem na scenę traci przytomność, a jedną z pierwszych osób, która zostaje poinformowana, jest Paul. Ten zabiera ją do domu rodziców, gdzie aktorka ma dojść do siebie. Mijają kolejne dni i nie widać poprawy w jej zdrowiu. W międzyczasie cofamy się do początków znajomości tej pary, ich pierwszego spotkania w Londynie (magiczna scena wspólnego tańca do muzyki disco), potem ich wspólnego czasu w Los Angeles, Nowym Jorku, a także momentu poznania jego rodziców.

filmstars_dont_die_in_liverpool_phone

Doskonałe, intymne zdjęcia autorstwa Polki Urszuli Pontikos (Zupełnie inny weekend) pozwalają wspaniale zanurzyć się w tą historię. Kamera w jednej chwili znajduje się w mieszkaniu, by po obrocie przywitać nas kalifornijskim słońcem w hallu lotniska. Takich świetnych momentów jest w filmie o wiele więcej. Tematycznie Film Stars Don’t Die In Liverpool podejmuje jeden z rzadkich motywów w kinie, jakim jest związek młodego mężczyzny ze szarszą kobietą. Jest jednak bez zaskoczeń: dowiemy się, że rodzina Glorii (matkę gra legendarna Vanessa Redgrave) nie jest do końca zadowolona z wieku jej partnera, który ma tyle samo lat, co jej syn. Inna strona medalu to mężczyźni, którzy z zazdrością patrzą na pozycję Petera.

film_stars_dont_die_in_liverpool_tube

Obraz udanie równoważy poważne momenty lekkim humorem, jest kilka świetnych sekwencji, jak ta ze wspólną wizytą w kinie czy odwiedziny u rodziców. Niektóre z nich niestety cierpią na marne walory produkcyjne (tylna projekcja w scenach z USA wygląda dość kiczowato). Benning i Bell grają jedne z lepszych ról w swojej karierze, emanuje z nich luz, zabawa i czuć prawdziwe napięcie między ich bohaterami. Amerykańska aktorka fantastycznie bawi się swoją rolą, emanuje seksapilem i pewnością siebie, ale nie ma w sobie nic z modliszki. Jest opiekuńcza i kochająca, potrafi otoczyć swojego partnera odpowiednią uwagą. Pomimo tego film nie wystrzega się typowego dla melodramatów sentymentalizmu i łzawych momentów.

Ocena: 6/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: