Blok 99

null

Brawl In Cell Block 99

reż. S. Craig Zahler

Bradley Thomas (Vince Vaughn) przeżywa jeden z gorszych dni w swoim życiu. Właśnie został zwolniony, a po powrocie do domu orientuje się, że jego żona Lauren (Jennifer Carpenter) ma z kimś romans. Po tym, jak ten zbudowany jak dąb mężczyzna wyżyje się na samochodzie, wchodzi do domu i spokojnym głosem wyjaśnia swojej partnerce, co będzie dalej. Wybaczą sobie błędy, będą się kochać, postarają się o dziecko, a on zapewni jej lepszy byt pracując dla znajomego, pomagając w dystrybucji narkotyków. I jest to udana – pozornie – decyzja, bo po osiemnastu miesiącach para oczekuje dziecka, mieszka we wspaniałym domu, a Bradley profesjonalnie radzi sobie w swoim fachu. Wszystko pójdzie nie tak, kiedy jego szef zaangażuje się we współpracę z meksykańskimi przemytnikami. Podczas nocnej akcji pojawi się policja, a jego dwóch kolegów rozpocznie strzelaninę.

brawlincellblock99_02

Jakim porządnym facetem jest główny bohater niech tylko świadczy fakt, że policja po aresztowaniu dziękuje mu za to, że dzięki jego działaniom (zabił jednego ze wspólników, a drugiego ranił) nikt z funkcjonariuszy nie zginął. Nie jest jednak wystarczająco miły, żeby zdradzić swojego szefa i dostaje 7 lat odsiadki. Co mogłoby być wielkim dramatem, ale Bradley zaciska zęby i ma zamiar odsiedzieć swoje. Tylko że w więzieniu szybko odwiedza go ktoś, kto podaje się za ginekologa jego żony i ma dla niego propozycję nie do odrzucenia.

Zasadnicza część Bloku 99 to podróż bohatera przez kolejne kręgi piekła, by ocalić swoją żonę i nienarodzoną córkę. Postać grana przez Vaughna musi zacząć gruchotać kości, smarować twarzą przeciwników podłogę i wyłupywać oczy, żeby dopiąć swego. To miła odmiana po dość ślamazarnym początku filmu. S. Craig Zahler, którego Cmentarzysko ludożerców było świetną mieszanką kina gore i westernu, tutaj również miesza gatunki kina akcji i więziennego horroru, nie szczędząc nam krwawych szczegółów, brutalnych odgłosów i czarnego humoru. Film ogląda się całkiem nieźle, a udział Dona Johnsona w roli naczelnika Tuggsa jest smaczną wisienką na torcie. Mroczny, niepokojący nastrój obrazu, oddany przez przesycone mrokiem zdjęcia, dobrze wpasowuje się w tematykę filmu. Vaughn radzi sobie nieźle, a jego rola jest dość różna od tego, do czego przyzwyczaił nas aktor. Stonowany emocjonalnie, potężny facet o gołębim sercu ma w sobie sekret i siłę, z której skorzysta dopiero w drugiej części filmu. Blok 99 ucieszy miłośników męskiego, brutalnego kina, które nie bierze siebie do końca poważnie, a po którym oczekuje się odrobinę więcej niż bezmózgiej rozrywki.

Ocena: 6/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: