Jestem najlepsza. Ja, Tonya

1-tonya-harding-margot-robbie-after-landing-the-triple-axel-in-i-tonya-courtesy-of-neon-and-30west_wide-a1c0d409ac9687b69da8c506f1b6a6ebcd723aa6-s800-c85

I, Tonya

reż. Craig Gillespie

Największa niespodzianka sezonu Oscarowego – film reżysera, który wcześnie robił niezależne, dziwaczne komedie (Miłość Larsa) albo duże produkcyjniaki (Czas próby). Craig Gillespie wykręcił wszystkim numer i wprowadził swoje aktorki do grona nominowanych do najcenniejszej złotej statuetki w świecie kina, stając w szranki z m.in. Meryl Streep, Frances McDormand i Octavią Spencer. To zupełnie tak, jakby bohaterka filmu Tonya Harding z furią w oczach podjechała na łyżwach do członków akademii i zapytała: „kiedy w końcu dostanę szansę?!”. Tonya, oto twoje pięć minut.

nintchdbpict000372486441

Należę do pokolenia, które dramatyczną historię rywalizacji Toni i Nancy Kerrigan oglądało na żywo. Piekielnie utalentowane łyżwiarki reprezentujące Stany Zjednoczone dzieliło prawie wszystko – pochodzenie, status społeczny, wygląd, pieniądze. Harding zasłynęła tym, że jako pierwsza Amerykanka wylądowała potrójnego aksla. A kilka lat później faktem, że jej były mąż zlecił roztrzaskać nogę rywalki kilka tygodni przed igrzyskami olimpijskimi w Lillehammer. To wydarzenie jest punktem wyjścia Jestem najlepsza. Ja, Tonya, a dzięki retrospekcjom i wywiadom cofamy się do trudnych początków kariery Toni (Margot Robbie). Tylko uważajcie: nie ma jednej prawdy – jest tyle prawd, co punktów widzenia, jak mówi Tonya. I właśnie z taką filmową biografią mamy tu do czynienia. Złożoną z wersji różnych osób zaangażowanych w karierę Harding, od jej początków po okiem wymagającej, sarkastycznej matki LaVony (Allison Janney), przez pełne przemocy małżeństwo z Jeffem Gillooly’em (Sebastian Stan), po „incydent” zaplanowany przez ochroniarza – Shawna (Paul Walter Hauser). Gillespie używa stylu wywiadów, opartych na prawdziwych rozmowach z pierwowzorami postaci w filmie, by zacierać granicę pomiędzy faktem i fikcją. Wiele scen, które rozgrywają się przed naszymi oczami, komentuje Tonya, burząc czwartą ścianę. „Nigdy tego nie zrobiłam” mówi trzymając strzeblę wymierzoną w uciekającego z domu męża albo zakrwawioną pałkę nad zwijającą się z bólu Carrigan. Wizerunek Harding w tym filmie jest nie tylko wypadkową kilku różnych głosów, ale też prasy i telewizji (reprezentowanych przez postać graną przez Bobbiego Cannavale), szukających sensacji, konfabulujących, tworzących na początku lat 90. coś, co dziś znamy doskonale jako „tabloidyzacja mediów”. Wynikiem tej wielogłosowej narracji jest pełna napięcia i czarnego humoru opowieść, od której nie można oderwać wzroku. Być może notorycznego zwracania się do widza jest zbyt wiele i kilku takich zabiegów można było zrezygnować, a środkowa część opowieści odrobinę gubi tempo, ale to jedyne zażalenia do konsekwentnie zbudowanej osi filmu.

3-lavona-golden-allison-janney-and-her-pet-bird-in-i-tonya-courtesy-of-neon_wide-3b46f2857bb49ba892b76a8240f8180d6c8e3b94-s900-c85

Przesadą byłoby powiedzenie, że Jestem najlepsza. Ja, Tonya to tylko komedia. Wiele wątków prezentujących mroczniejszą stronę życia Harding daje nam posmak psychoanalizy, bo ta przydałaby się, jeżeli chcemy zrozumieć główną bohaterkę lepiej. Odpalająca papierosa od papierosa LaVona pokazuje w swoim zachowaniu więcej agresji niż matczynej miłości. Prawie każde zdanie padające z jej ust zawiera przekleństwo. Wymaganie od córki coraz więcej ma zadatki sadyzmu, a nie motywacji. Co najsmutniejsze, gdy Toni wydaje się, że uwolni się spod jej toksycznego skrzydła, w wieku dziewiętnastu lat wychodzi za mąż za człowieka, który jest męskim ekwiwalentem mamy. Traktuje ją przedmiotowo, a ich związek to nieustanna kłótnia (jak wynikałoby z filmu). Nic dziwnego, że mająca zawsze pod górę Harding nie daje sobie w kaszę dmuchać, ale jej twardy charakter nie podoba się w świecie sportu, w którym tancerka na lodzie ma być piękna i grzeczna niczym księżniczka z zamku Disneya pochodząca z idealnej, pełnej, amerykańskiej rodziny. Jej tanie, szyte własnym sumptem stroje, kiczowate fryzury i makijaż nie pomagają w budowaniu pewności siebie. Jedyną opcją, która jej zostaje to „pieprzyć ich wszystkich” i robić swoje. Z tej motywacji rodzi się słynny axel. Czy jednak Tonya byłaby lepszą łyżwiarką i zdobyła olimpijskie złoto w 1992 roku (była tuż za podium) gdyby nie inny tryb życia, wychowanie, opieka? Na to pytanie nikt nie stara się odpowiedzieć wprost, wnioski jednak nasuwają się same. Reżyser ani nie usprawiedliwia, ani nie potępia swojej bohaterki. Prawda przecież jest o wiele bardziej skomplikowana, niż by się mogło wydawać.

i-tonya

Na równi z wyważoną realizacją, doskonałymi zdjęciami, nagrodzonym nominacją do Oscara montażem i świetną, przebojową ścieżką dźwiękową, Jestem najlepsza. Ja, Tonya swoją siłę buduje na aktorstwie. O Margot Robbie wiemy, że ma nieprzeciętnie piękną twarz i ciało (Wilk z Wall Street), ale tutaj pierwszy raz w pełni docenimy ją jako aktorkę, mającą szaleństwo w oku, determinację na twarzy i czający się gdzieś melancholijny smutek. O Allison Janney długo jeszcze będzie głośno po tym, jak zgarnie Oscara za drugoplanową rolę kobiecą. Ona jest nie do poznania, wprost stopiona ze swoją postacią – takie kąski Akademia lubi najbardziej. Również Stan i Hauser nie odstają jakoś szczególnie – każdy z nich nadaje swojej postaci kolorytu, każąc nam się śmiać z ich głupoty, potępiać ich zachowanie, a na koniec nawet współczuć. Cały film zresztą przeciąga nas przez różne stany emocjonalne – niczym najlepsze programy dowolne łyżwiarek figurowych: to prawdziwy rollercoaster nastrojów.

Gillespiemu udało się wprowadzić powiew świeżego powietrza w skostniały gatunek biograficznych filmów o ludziach sportu. Jestem najlepsza. Ja, Tonya to skomplikowany portret sportsmenki, który łamie ramy typowych opowieści o życiu gwiazd. Dynamiczny gatunkowy misz-masz, błyskotliwie zagrany, świetnie zrealizowany, trzymający widza w nieustannym szachu.

Ocena: 8/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: