I tak cię kocham

the-big-sick

The Big Sick

reż. Michael Showalter

Czy komedie romantyczne potrafią jeszcze zaskakiwać, nie będąc przy okazji jakimiś pokręconymi, artystycznymi pokrakami? Mogą, a najlepsze scenariusze jak zwykle pisze życie. Tak stało się w wypadku historii opowiedzianej w I tak cię kocham, opartej na prawdziwych perypetiach Kumaila i Emily. Jest tu komedia, dramat, wzruszenie i autentyczne uczucia oraz prawdziwy romantyzm, rodem z baśni o Śpiącej Królewnie albo z Romea i Julii. I czego chcieć więcej?

Pochodzący z pakistańskiej rodziny Kumail (Kumail Nanjiani) jest czarną owcą tego rodu – nie pali mu się do zostania prawnikiem, ani do ożenku z ustawioną przez mamę kandydatką. Pracuje jako kierowca Ubera, a wieczorami występuje jako komik w lokalnym barze w Chicago. Jego drugie życie jest tajemnicą, a mężczyzna będzie musiał ukrywać się jeszcze bardziej, kiedy zacznie spotykać się z Emily (Zoe Kazan), drobną blondynką z typowej, amerykańskiej rodziny. Kumail wie, że jego związek nie będzie zaakceptowany przez rodziców i boi się konsekwencji. Stopniowo wpłynie to na relacje z partnerką, które stają się coraz bardziej poważne. Brak szczerości doprowadzi w końcu do bolesnego rozpadu. I Kumail pewnie stopniowo zapomniałby o Emily, gdyby nie niespodziewany telefon od jednej z jego koleżanek. Była dziewczyna trafiła do szpitala i nie ma się nią kto zająć, a sprawa wygląda coraz bardziej poważnie.

033_tbs_day_006__4113_r

Najbardziej przekonuje i wciąga w I tak cię kocham fakt, że postacie nie są ani wspaniałe, ani idealne, a uczą się miłości na własnych błędach. Każde z nich ma „za uszami”: Kumail nie potrafi powiedzieć prawdy, zarówno Emily, jak i rodzinie, potrzebuje wstrząsu, by się przyznać do błędów; Emily postanawia zgrywać twardą i udawać, że nie chce się z nikim wiązać. Oboje są ofiarami współczesnego społeczeństwa, gdzie związki kończą się na przelotnym seksie. On z jednej strony chce wyrwać się ograniczającej go tradycji, gdzie rodzice wyszukują mu partnerki, z drugiej nie potrafi ze swojej wolności skorzystać, taktując dziewczynę gorzej, niż ona na to zasługuje. Prawdziwa przemiana zajdzie w nim w momencie, gdy pozna bliżej jej rodziców (genialni Holly Hunter i Ray Romano jako Beth i Terry) i gdy zda sobie sprawę, że może utracić Emily na zawsze.

the-big-sick-still-2

I tak cię kocham pełne jest kapitalnych żartów oraz ciętych dialogów. Scena z występu głównego bohatera, gdy ktoś wyzywa go od terrorysty, jest wyborna, a komentarz po niej („zazwyczaj inna mama staje w mojej obronie”) – rozbrajający. Reżyser pokazuje, jak otaczająca bohaterów technologia wpływa na ich życie (aplikacja Uber czy iPhone odblokowywany przez odcisk linii papilarnych). Z ciepłem pokazuje również starsze pokolenie, które chce dla syna jak najlepiej, nie wiedząc jednocześnie, jak bardzo go krzywdzą, wymuszając na nim tradycyjne postępowanie. Najpiękniejsze jednak to te motywy, które pokazują, że związek to nie taka łatwa sprawa i że trzeba się cholernie napracować, żeby wszystko zaczęło grać. Nie jest łatwo, ale wysiłek się opłaca gdy ta druga osoba jest tą jedyną.

W tym przyjemnym filmie jest kilka mniejszych zgrzytów (jak choćby różnica wieku między głównymi aktorami i lekka przesada z ilością scen ze stand-upami), ale nie powinny one zepsuć seansu. Bo I tak cię kocham przywraca wiarę nie tylko w komedie romantyczne, ale w poruszające i zabawne kino niezależne dla każdego.

Ocena: 8/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: