Piękny kraj

gods_own_country_still_sundance_-_publicity_-_h_2017

God’s Own Country

reż. Francis Lee

Na wskroś brytyjski film, z pięknymi pejzażami angielskiej wsi, ale też z młodym, seksualnie sfrustrowanym człowiekiem w centrum historii. Johnny Saxby (Josh O’Connor) przejmuje obowiązki na rodzinnej farmie w Yorkshire, po tym, jak jego ojciec podupadł na zdrowiu. Chłopak marzy pewnie o życiu i pracy w mieście, spotkaniach ze znajomymi, przygodnym seksie i częstych imprezach. Natomiast przychodzi mu wstawać z kurami, cały dzień brodzić w błocie, zajmować się owcami oraz dużym gospodarstwem. Z zaciśniętymi zębami byle jak wykonuje swoje obowiązki, byle tylko do wieczora, kiedy można wchłonąć kolejną pintę ciepłego piwa. Jego życie ulega zmianie, kiedy na farmie pojawia się zatrudniony przez ojca Rumun Gheorghe (Alexandru Secareanu). Johnny najpierw traktuje go jako kolejnego, niepotrzebnego emigranta, który ledwo mówi po angielsku. Kiedy spędza z nim coraz więcej czasu pozna go zupełnie z innej strony.

Porównania do Tajemnicy Brokeback Mountain są jak najbardziej oczywiste – dzika przyroda, dwóch prawdziwych mężczyzn, rodząca się fascynacja między nimi. Piękny kraj to jednak film z kilkoma innymi podtekstami. Na pewno działa jako surowa, minimalistyczna opowieść o miłości, odkrywaniu siebie, uczeniu się słuchania swojego ciała, serca i rozumu. Sprawdza się również jako alegoria walki pomiędzy kulturą i naturą, próbą okiełznania tego, co społecznie akceptowalne z tym, co gra w duszy. W końcu znaleźć tu można również daleko posuniętą analogię współczesnej Wielkiej Brytanii, która nie potrafi zdecydować się, czy emigrantów kochać czy traktować z buta. Wspaniałą konkluzją filmu Francisa Lee jest myśl, że kontakty międzyludzkie wzbogacają naszą osobowości, uczą nas tolerancji, otwierają na innych.

Stonowane kolorystycznie zdjęcia Pięknego kraju urzekają i doskonale oddają prostotę i surowość tej historii. Młodzi aktorzy świetnie oddają skomplikowaną dynamikę między nimi. Film balansuje na granicy naturalizmu, ale unika epatowania szokującymi szczegółami. Porusza emocjonalnie i wciąga w opowiadaną historię. Jak na debiut całkiem niezła robota.

Ocena: 7/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: