Eye In The Sky

eye-in-the-sky02

Eye In The Sky

Premiera Wielka Brytania: 15/04/2016

Kto?

  • Reżyseruje Gavin Hood – kiedyś przegonił Stasia i Nel po Afryce (W pustyni i w puszczy), potem dostał Oscara za film dziejący się w rodzinnym RPA (Tsotsi) i podzielił miłośników bakobrodów Hugh Jackmana (X-Men Geneza: Wolverine);
  • Helen Mirren jako zimna jak lód brytyjska pułkownik Katherine Powell, dowodząca akcją schwytania groźnych terrorystów w Nairobii (Kenia): rozkaz to dla niej rzecz święta, a cel uświęca środki – może dlatego nie może spać po nocach;
  • Alan Rickman – w swojej ostatniej roli jak generał porucznik Frank Benson – może nie wie, jaką kupić córeczce lalkę, ale czuje, że z siedzenia z politykami w jednym pokoju wychodzą tylko kłopoty;
  • Aaron Paul vel Jesse Pinkman jako amerykański operator drona Steve Watts – porzucił metaamfetaminę, ogolił się i uczesał – pracuje dla armii by spłacić kredyt studencki, a wiadomo, że chłopak ma dobre serce, więc nie pozwoli zginąć niewinnym cywilom.

O czym?

O wojnie dziejącej się współcześnie. Toczącej się na ekranach komputerów, z dala od naszych domów, za pomocą dronów wiszących w powietrzu nad terenami wroga. Z decyzjami, które zapadają tysiące kilometrów od miejsca walki.

Gdyby był to film dziejący się tylko i wyłącznie w Stanach Zjednoczonych, skończył by się po dziesięciu minutach. Ale ponieważ za sznurki pociągają Brytyjczycy, nie może być tak prosto. Wojskowi, za pomocą najnowszych technologii, mają na talerzu trójkę wysoko postawionych terrorystów, planujących najpewniej kolejny zamach w Kenii. Zanim rakieta wyląduje na ich głowach, musi dojść do długiego przerzucania odpowiedzialności za podjęcie decyzji. Dowódcy świadomi są potencjalnych ofiar wśród cywilów, ale uważają, że ofiar zamachu będzie więcej. Politycy boją się konsekwencji śmierci nawet jednej, niewinnej ofiary. Nikt nie chce wydać jednoznacznej opinii – w tragikomicznej sekwencji rodem z Dr Strangelove kolejni ministrowie zasłaniają się decyzją przełożonego. Zapytani o zdanie Amerykanie z irytacją pytają „Na co czekacie?!”

Otóż wszyscy czekają, aż mała dziewczynka, która otworzyła stragan przed domem-celem, sprzeda wszystkie bochenki chleba. A że wcześniej ćwiczyła z hula-hop, co znaczy, że jej rodzina nie jest religijnie radykalna i zasługuje na przeżycie.

Aaron Paul w filmie Eye

Zobacz również: recenzja filmu Sicario

To właśnie operator drona Watts kwestionuje łatwość, z jaką pułkownik Powell wydaje wyrok. Jedyny głos rozsądku to na przekór wszystkiemu Amerykanin, zwykły chłopak próbujący zarobić na życie. Aaron Paul z łzami w oczach, z łamiącym się głosem, będzie w końcu musiał zrobić to, za co Wujek Sam płaci mu w zielonych.

Kilka generalizacji i uproszczeń razi tu po oczach. Terroryści są źli i koniec. Żołnierze i armia w ogóle ma klapki na oczach. Politycy wiją się jak węgorze i chcą unikać odpowiedzialności jak ognia. Muzyka z etnicznymi motywami brzmi jak soczysta parodia. Ale nie przeszkadza to na szczęście wciągnąć się w film i obserwować historię z zapartym tchem. Zręcznie prowadzona narracja umiejętnie przeplata kilka różnych miejsc, w których rozgrywa się akcja. Na podstawie jednej sytuacji mamy też całkiem zgrabną prezentację wszystkich za i przeciw dotyczących tak toczonej wojny.

Mieszanka dramatyzmu i z wspomnianym wcześniej czarnym humorem sprawdziła się dość dobrze. Wolałbym więcej tego, niż przeładowania patosem, na które niestety cierpi Eye In The Sky.

Dla kogo?

Dla Alana Rickmana – oczywiście. Miłośnicy thrillerów politycznych i wojennych będą w siódmym niebie. Fani kina trzymającego w napięciu, zaangażowanego, aktualnego – również. Do duetu polecam świetny dokument National Bird i ubiegłoroczny film fabularny Dobre zabijanie.

Ocena: 7/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: