Piąta fala

Chloë Grace Moretz w Piątej Fali - recenzja

The 5th Wave

reż. J Blakeson

Nie widziałem dawno filmu tak dobrze zaczynającego się, który w miarę trwania rozmieniałby swój potencjał na drobne w tak brutalny sposób. Piąta fala miała być nowymi Igrzyskami śmierci, a będzie z tego raczej nieudany Twilight, który nie doczeka się kolejnych części. Ekranizacja młodzieżowej prozy autorstwa Ricka Yanceya pogrzebała swoje szanse na kontynuację przynosząc marne zyski z box office’u – do tej pory film nie zdołał pokryć wydanych nań pieniędzy.

Kiedy w pierwszej scenie bohaterka grana przez Chloë Grace Moretz strzela do bezbronnego chłopaka, wydaje nam się, że trafiliśmy na terytorium bliskie The Walking Dead. Powinno być podobnie, bo Ziemię nawiedzili obcy, którzy stopniowo pozbywają się żyjących na niej istot. Kolejne fale ataków doprowadzają do zmniejszenia ludzkiej populacji. W nie tak do końca przerażających scenach rozpadu cywilizacji ci, którzy przetrwali, starają się uratować swoją rodzinę – Cassie Sullivan szuka swojego młodszego brata, zabranego przez wojsko. Trwa właśnie czwarta fala eksterminacji. Co będzie piątą?

Zobacz również: recenzja filmu 10 Cloverfield Lane

Ostry ton filmu tępi się z minuty na minutę. Zaczyna się brutalnym zabójstwem, kończy się na miłosnym trójkącie bez wyjścia. Co chwila scenarzyści zapominają o ciągu przyczynowo-skutkowym, tracąc grunt do budowania wiarygodnej opowieści. W jaki sposób Cassie dowiaduje się, czym jest czwarta fala, skoro nie była na briefingu pułkownika Voscha (Liev Schreiber)? Potem okazuje się, że dziewczyna wpadła w oko pewnemu chłopakowi – ten zakochał się w jej po uszy, tylko widząc, jak ona idzie drogą. Takie dyrdymały to bajki dla małych dzieci, a nie dla dojrzałych widzów. Efekty specjalne nie są znów takie specjalne, choć kilka ujęć kataklizmów robi wrażenie. A gdy mowa o pokazywaniu obcych – lepiej spuścić kurtynę milczenia.

Po trzydziestu minutach akcja zaczyna przyspieszać w ten sposób, że kolejne elementy mają coraz mniej sensu, a postacie mniej czasu, żeby się do nich przekonać. Są zatem stereotypy, archetypy i różne inne typy. Na koniec, w zupełnie wybajdurzonym, efekciarskim finale, nie obchodzi nas kto zginął i co będzie dalej. A tu się okazuje, że czeka nas ciąg dalszy walki o przetrwanie. Ale już nie na ekranach kin.

Premiera Wielka Brytania: 22/01/2016

Premiera Polska: 15/04/2016

Ocena: 2/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: