The Witch

the-witch

The Witch. A New-England folktale

reż. Robert Eggers

Doskonale rozumiem, że trzeba jakoś ten film sprzedać, więc wrzuca się go do worka z napisem horror. Jak bardzo takie szufladkowanie jest szkodliwe, przekonają się widzowie, którzy oczekiwać będą krwawej jatki w stylu „Piły” albo straszenia co pięć minut w konwencji „Wrota do piekieł„. „The Witch”, debiutancki film Roberta Eggersa, jest bliższy thrillera z elementami nadprzyrodzonymi, ale nawet to nie oddaje mu sprawiedliwości.

Oparta częściowo na źródłach pisanych i lokalnych podaniach fabuła przenosi nas do Nowej Anglii roku 1630. Rodzina zostaje wygnana z wioski za nieprzestrzeganie zasad wiary. Osiedlają się na skraju lasu. Małżeństwo i czwórka dzieci zostaną wystawieni na próbę, kiedy niespodziewanie zniknie nowo narodzony członek rodziny. Relacje pomiędzy domownikami zaczynają szybko się psuć, a problemy ze zbiorem plonów dodatkowo zagęszczają atmosferę.


Twórcy wprost perfekcyjnie operują nastrojem opowieści przez użyte środki filmowe: wyprane z kolorów zdjęcia, jeżącą włosy na głowie muzykę (chóry, metaliczne odgłosy) oraz poczucie samotności i osaczenia. Świat jest szary i nieprzyjazny, a rodzinna Anglia wydaje się odległym, niemal nierealnym wspomnieniem. Znajdująca się na brzegu gęstego i mrocznego lasu osada sprawia wrażenie domu zbudowanego tuż nad przepaścią. I nie przez przypadek mamy poczucie, że za chwilę w tą przepaść wpadnie, albo coś z niej się wyłoni, by połknąć wszystkich śmiertelników. Przyroda, nacechowana mocno negatywnie, jest jednym z najważniejszych bohaterów produkcji. Nieprzenikniony, gęsty las, niepokorna zwierzyna, zniszczone plony kukurydzy – okiełznanie tego świata wydaje się zadaniem przerastającym zwykłych ludzi.

Wiara jest kluczowym motywem filmu. Na niej polegają bohaterowie, ona jest ostoją ludzkiej społeczności, pozwala budować kulturę w dzikiej, nieokiełznanej okolicy. Do Boga kierują swoje modlitwy kolejne postacie, prosząc o wybaczenie, przyznając się do nieczystości, błagając o pomoc. Ten zaś wydaje się o tej części świata zupełnie zapominał i pozostaje niewzruszony. W ten sposób wytłumaczenia szukają bohaterowie, obwiniając grzech oraz szatańskie moce za wszelkie problemy. Wiara nie uchroni ich przed strachem przed nieznanym, przed czyhającym w lesie złem, a przede wszystkim – przed samymi sobą. Kolejni członkowie rodziny zwracają się przeciwko sobie, szukając kozła ofiarnego.

the-witch1

Jeżeli jako dzieci baliście się opowieści o Jasiu i Małgosi oraz o domku Baby Jagi na kurzej łapie w głębi lasu, ten film może przywołać stare koszmary. Przesiąknięty folklorem i lokalnymi podaniami obraz nie ogląda się wcale jak bajkę dla niegrzecznych dzieci – to materiał potraktowany zupełnie na serio, który momentami sprawia wrażenie wiernego odtworzenia pewnej epoki. Głównie zasługa w tym użycia języka staroangielskiego w dialogach oraz wspaniałych, dopracowanych kostiumów. „The Witch” rozwija się powoli niczym rodzinny dramat psychologiczny, w którym możemy się doszukać motywów religijnego fanatyzmu, analizy szaleństwa oraz elementów mistycznych. Mozaika ta składa się na przemyślany, uwodzący swoją tajemniczością i mrokiem obraz, do którego całościowej wizji niesamowite, bardzo odważne zakończenie, pasuje jak ulał.

Premiera Wielka Brytania: 11/03/2016

Ocena: 9/10

witchtriptych

Zobacz również: recenzja szwedzkiego horroru „Let the Right One In”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: