Zjawa

THE REVENANT

The Revenant

reż. Alejandro Gonzalez Inarritu

USA 2015

Występują: Leonardo DiCaprio, Tom Hardy, Will Poulter, Domhnall Gleeson

Premiera Wielka Brytania: 15/01/2016

Premiera Polska: 29/01/2016

Pan Inarritu kolejny raz, trzeci rok z rzędu, przywraca moją wiarę w to, że kino może być czymś więcej niż tylko wehikułem do opowiadania historii. Że jest machiną wyobraźni, nieskończonych możliwości, narzędziem pozwalającym zanurzyć się w oglądany świat, zapominając zupełnie o otaczającej rzeczywistości. Że jest też sztuką, która nie przestaje badać swoich granic, być tworem samoświadomym, ale i autonomicznym.  Że jest w końcu rozrywką. „Zjawa” dla mnie spełnia wszystkie wymienione warunki.

Niczym w „Birdmanie”, zdjęcia i muzyka oraz montaż dźwięku są na poziomie mistrzowskim. To, co Emmanuel Lubezki wyprawia z kamerą, bez dodatkowego oświetlenia, docenią nie tylko profesjonaliści. Kamera to my, jesteśmy w środku akcji, niczym obcy, którzy przy pomocy pewnej technologii przenieśli się w czasie i przestrzeni i podglądają dziejące się tam rzeczy. Z dziecinną fascynacją potrafię patrzeć na świat w obiektywie tego operatora, podziwiając jednocześnie warsztat, a także wizjonerstwo twórcy. Muzyka Ryuchi Sakamoto i efekty dźwiękowe zatapiają mnie w obrazie po czubek głowy. Kropka. Nie ma mnie dla nikogo.

Inarritu nie byłby sobą, gdyby nie było w tej opowieści krzty mistycyzmu, które balansują brutalny naturalizm. Sny, marzenia, wizje bohatera – świat rdzennych Amerykanów delikatnie przenika do skąpanej w lodzie i krwi rzeczywistości. „Zjawa” to rodzaj tansu, hipnotycznej opowieści, w której zimno przenika na salę kinową, a uczucia przemawiają do podświadomości.

Historia jest prosta jak drut. Zostawiony na pewną śmierć Hugh Glass (DiCaprio) wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu przetrwał i planuje zemstę na zabójcy swojego syna. Ale to tylko powłoka, bo film Inarritu to o opowieść o nieustannym zmaganiu się z naturą, naszych ludzkich przywarach, pragnieniu przetrwania, chciwości, zemście, miłości i rodzinie. No dobrze, pewnie niektórzy będą narzekać, że to naciągane interpretacje, ale dla mnie w zupełności wystarczy. Najprostrsze rzeczy mają w sobie mnóstwo znaczeń.

I wreszcie aktorstwo. Jest dobrze. Jest bardzo dobrze.

Ocena: 9/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: