Danny Collins

dannycollins

Al Pacino wciela się w podtatusiałego gwiazdora rocka, który żerując na minionej popularności grywa na stadionach dla wielbicielek w jego wieku. Jego największy przebój „Baby Doll” niewiele ma wspólnego z tym, co Danny chciał osiągnąć jako młody artysta, którego porównywano do Boba Dylana i Johna Lennona. Na kolejne urodziny otrzymuje od menadżera coś, co powinno było zmienić jego życie. List, napisany przez samego Lennona w latach siedemdziesiątych, mógł być kompasem na przyszłą ścieżkę artysty. Czy teraz jest już za późno na zmiany?

„Danny Collins” jest ostrą szpilą w showbiznes eksploatujący wszelkiego rodzaju Rodów Stewartów, którzy opływają w luksusie, żyją z dwa razy młodszymi partnerkami, co rok wydają płyty z największymi przebojami i wykonują cudze utwory w przeróżnych aranżacjach. Grany przez Pacino Danny jest nie tylko wrakiem artystycznym, ale i jego życie osobiste jest jedną, wielką fasadą zbudowaną na gruzach. Po liście od Lennona Collins udaje się z Kalifornii do New Jersey, zaszywa się w hotelu (głównie w barze), gdzie próbuje napisać nowe piosenki. Ale jego druga ważna misja to próba odbudowania więzi z  synem, którego nigdy nie poznał.

Połączenie wątku muzycznego i dramatu osobistego aż roi się od klisz. Wiele scen wyciągniętych jest żywcem z innych filmów. Nie jest jednak do końca tak źle, choć brak umiejętności wokalnych Ala jest zatrważający. Jest jednak w wątku rodzinnym, głównie dzięki Jennifer Garner i grającą jej córkę Giselle Eisenberg, mnóstwo ciepła i fantastycznych, bliskich prawdziwego życia momentów. Na szczęście dla filmu, Pacino nie boi się swojego bohatera odbrązawiać, pokazując jego słabości i małostkowość. Wątek romantyczny, z grającą menadżerkę hotelu Annette Bening, ma kilka słabszych motywów, ale nie popada w fałszywy kicz. Prawdziwym skarbem jest natomiast finałowa scena. Konia z rzędem temu, kto nie uroni na niej łzy.

Danny Collins

reż. Dan Fogelman

USA 2015

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: