La Tete Haute

standingtall2W tym roku film otwierający Festiwal w Cannes bez wątpienia prześcignął „Księżną Monaco” sprzed dwunastu miesięcy. Obraz Emmanuelle Bercot to brutalnie realistyczna opowieść o młodym chłopaku z niepełnej rodziny, niedostosowanym społecznie, nieokiełznanym, z matką niepotrafiącą ułożyć sobie życia, a co dopiero krnąbrnego syna. Malony (debiutant Rod Paradot) otrzymuje od sędziny (Catherine Deneuve) kolejne szanse, by się poprawić i przemyśleć swoje zachowanie. Kradzież samochodu, wagarowanie, przemoc, grożenie dorosłym – szesnastoletni chłopak nie ma hamulców i granic. W tej brutalnej opowieści długo czekamy na promyk nadziei. Wydaje się, że Malony będzie skazany na wieczną tułaczkę po poprawczakach i więzieniach.

„La Tête Haute” stara się być bardzo blisko życia, niczym reportaż. Szkoda tylko, że nie wyszło to tak dobrze jak braciom Dardenne w „Dziecku” czy Davidowi Mackenzie w „Starred Up”. Przejmujące i naturalne elementy (głównie ze scenami z Paradotem) kontrastują ze sztucznymi, wymuszonymi sekwencjami, zepsutymi przez ckliwą muzykę. Kilka scen wywołało niezamierzone parsknięcia śmiechem zgromadzonych dziennikarzy. Catherine Deneuve nie potrafi mnie przekonać do swojej roli. Jej sędzina, ostoja państwa i sprawiedliwości, kobieta, która nawet myląc się wie, że ma rację, jest sztucznym i niewiarygodnym konstruktem, psującym całość filmu. Niepotrzebnie dydaktyczny wydźwięk zniweczył ciężką pracę młodego aktora, który bez wątpienia jest największym atutem „La Tête Haute”.

reż. Emmanuelle Bercot

Originalna publikacja moviesroom.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: