Avengers: Czas Ultrona

Avengers: Czas Ultrona
Avengers: Czas Ultrona

Jeszcze w ubiegłym roku w sieci pojawił się trailer drugiego filmu o superbohaterach świata Marvel. Fani od samego początku ekscytowali się kolejnymi ujęciami, starali się rozszyfrować pojawiające się postaci i informacje. Atmosfera tajemnicy, proszącej się o rozkodowanie niczym Enigma, podsycała tylko emocje miłośników serii. W końcu jest. „Avengers: Czas Ultrona” trafia do kin poprzedzony wielką kampanią reklamową i na pewno nie będzie finansowym rozczarowaniem. Jeden z głównych kandydatów do blockbustera roku powinien też spełnić oczekiwania widzów. Joss Whedon to nie George Lucas: nie wypuściłby w świat marnego produktu, który złamałby serca oddanych marvelowiczów.

Już na samym początku wrzuceni zostajemy w sam środek akcji. Iron Man (Robert Downey Jr.), Natasha/Czarna Wdowa (Scarlett Johansson), Hulk (Mark Ruffalo), Kapitan Ameryka (Chris Evans), Sokole Oko (Jeremy Renner) oraz Thor (Chris Hemsworth) roznoszą w drobny mak resztki organizacji Hydra. Nasi bohaterowie pędzą na urwanie głowy, ale kamera nigdy nie przyprawia nas o niepotrzebne oczopląsy. Tej doskonale zaplanowany balet, połączony z gimnastyką artystyczną, boksem i strzelectwem, to wyznacznik kina akcji wysokiej jakości. Do tego od razu dostajemy smaczną wiązankę tekstów i ciętych ripost. Staromodny Kapitan Ameryka zwraca uwagę Starkowi na niecenzuralne słowa – motyw przewija się potem przez cały film. Dość szybko Whedon wprowadza do akcji nowe postacie: rodzeństwo Pietrow („pożyczone” ze świata „X-Man”), czyli Quicksilver (Aaron Tylor-Johnson) i Szkarłatna Wiedźma (Elisabeth Olsen) zaczynają mieszać – dosłownie – w głowach Avengersów. Kiedy wydaje się, że niebezpieczeństwo zostało już całkowicie zażegnane i wszyscy mogą sobie spokojnie usiąść, by pogaworzyć o bohaterskich walkach, tuż pod ich nosem zrodzi się potężny przeciwnik.

Avengers-Age-of-Ultron-Official-Trailer

Reżyser w wywiadach podkreślał, że mierzył się z uczynieniem Ultrona wroga już w pierwszym filmie. Trudno się mu dziwić, bo jest to potężna i niezwykle mroczna postać. Ultron (głos Jamesa Spadera), sztuczna inteligencja stworzona przy pomocy obcej technologii (klejnot z Asgardu), jest dzieckiem próżności i geniuszu Tony’ego Starka. W zamyśle miał być programem broniącym ludzkość przed atakami obcych cywilizacji. Okazało się, że przechytrzył swojego mistrza: wyrwał się z wewnętrznej sieci internetowej, strzeżonej przez Jarvisa (Paul Bettany) kiedy doszedł do wniosku, że największym niebezpieczeństwem czyhającym przed ludźmi są Avengersi. A potem ludzkość sama w sobie. Wizja świata idealnego wg Ultrona to Ziemia bez człowieka, gdzie bóg jest maszyną. Ultron jest potężny, ma nieskrępowany dostęp do wszelkich zasobów, produkuje setki robotów na swoje podobieństwo, ale ma też plan stworzenia istoty idealnej, z jego umysłem i niezniszczalnym ciałem. Nikczemny plan zmiecenia ludzkości z powierzchni planety pokrzyżować mogą tylko nasi bohaterowie, zwarci, gotowi, zjednoczeni w boju (znowu) z Nickiem Fury (Samuel L. Jackson) u boku.

Kilka elementów filmu działa znakomicie i trzeba przyznać, że Whedon wie, co robi. Po pierwsze, odsunął herosów, których znamy dobrze z ich własnych filmów, na drugi plan. Thor, Kapitan Ameryka i Iron Man nie grają już pierwszych skrzypiec. Więcej dowiadujemy się o Czarnej Wdowie i Sokolim Oku – o ich przeszłości, rodzinie. Oraz o tym, że oni tak naprawdę nie mają się ku sobie (naprawdę?), tylko są dobrymi przyjaciółmi „z biura”. Trochę więcej czasu dostaje Bruce Banner, do którego maślane oczy robi Natasha Romanoff. Zrezygnowano z pojawienia się towarzyszek serca Thora i Iron Mana, co w filmie sarkastycznie jedna z postaci komentuje jako „przeładowanie testosteronu”. Quicksilver i Szkarłatna Wiedźma, którzy dołączają do Avengersów, też dostają więcej czasu ekranowego, by poznać ich historię i polubić ich trochę bardziej. Koniec końców, lepsze rozłożenie sił bohaterów na pewno przypadnie fanom do gustu. Druga mocna strona filmu to wspomniane już wcześniej sceny akcji, dopracowane w każdym calu, przeplatane zabawnymi tekstami, trzymające cały czas w napięciu. W końcu wyśmienicie zostało dobrane tempo całego obrazu. Reżyser wie, kiedy wcisnąć pedał gazu do samej dechy, a kiedy trochę wyhamować, ale nie wystarczająco, żeby uśpić widza.

130117_ori

Należy się jednak kilka łyżek dziegciu do tej miodowej recenzji. Nie kupuję niektórych mroczniejszych elementów wrzuconych do fabuły. Tragiczna przeszłość Natashy (nie będę tu zdradzał szczegółów) to prawdziwy „zamulacz” nastroju. Ciężki temat miał pogłębić psychikę tej postaci, a tak naprawdę jest jak rzep u psiego ogona. Nie przekonuje mnie również Sokole Oka jako głowy rodziny. Dzieci, żona spodziewa się kolejnego dziecka. Samo dodanie tych elementów na siłę ma uczynić tą postać bardziej ludzką, ale nie działa to tak łatwo. A prawdziwa porażka to romantyczne momenty: pomiędzy Natashą i Bannerem nie ma żadnej chemii! Owszem, jest w jednej scenie, gdy układa ona Hulka do snu, ale gdy tylko Bruce wraca do swojej bladej cery, magia znika. Z kwestii technicznej tylko mała, irytująca rzecz: w jaki sposób Ultron porusza ustami? Skoro on potrafi, może w następnym filmie Tony poprawi mimikę maski swojego robota…

Na koniec zarzut największy, ale też najbardziej osobisty. Pamiętam dokładnie ekscytację, z jaką obejrzałem pierwszego „Iron Mana” i z jaką nadzieją czekałem na „Avengers” trzy lata temu. Tamten film był jak spełnienie marzeń o upragnionym rowerze na komunię, zegarku z kalkulatorem oraz wieżą stereo w jednym. Drugi film i to uczucie gdzieś zniknęło. Tak, fajnie, że są znowu razem, skopią niejeden tyłek, ale to już było. Dlatego mam nadzieję, że wielu fanów zgodzi się ze mną, że zapowiedziane w zakończeniu małe odświeżenie składu superbohaterów na pewno zrobi serii dobrze. Oby kolejna część pozwoliła przywrócić to unikalne uczucie dziecięcej ekscytacji.

Avengers: Age of Ultron

reż. Joss Whedon

USA 2015

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: