Furious 7

Fast & Furious 7
Fast & Furious 7

Nawet duzi chłopcy, chodzący na siłkę twardziele i lubiący szybkie samochody  zapłaczą na tym filmie. Rzadko zdarza się, żeby napakowane testosteronem kino było tak poruszające. Wszystko to ze względu na tragicznie zmarłego Paula Walkera, który zginął w wypadku samochodowym zanim ukończono zdjęcia do siódmej  części „Szybkich i wściekłych”. Trudno teraz dywagować, jaki produkt otrzymalibyśmy, gdyby Walker ciągle żył. A wiemy, że to najbardziej kasowy film z cyklu, dostający bardzo pozytywne recenzje i wzbudzający gorące dyskusje w sieci. Chyba to całkiem nieźle na trwającą już czternaście lat serię.

„Furious 7” ma wszystko, co fani kina akcji lubią najbardziej. Sekwencje pościgów samochodowych, które podnoszą ciśnienie. Kaskaderskie popisy, z biegiem na autobusie wiszącym na krawędzi na czele. Piękne kobiety. Facetów nie szczędzących sobie kopniaków i ciosów. świetne efekty specjalne. Ale gdyby to były tylko wyznaczniki wciągającego kina, Michael Bay za każdym razem kręciłby arcydzieła. Co seria „F&F” zdołała rozbudować, to dusza i serce. Od „Fast 5” sympatia do głównych postaci tylko rośnie. Są nie tylko grupą twardzieli, ale prawdziwą rodziną, która troszczy się o siebie, wspólnie walcząc o przetrwanie. Tym razem Jason Statham chce pomścić swojego brata, likwidując wszystkich bliskich Dominica Toretto (Vin Diesel). Obok tego wątku mamy Briana (Paul Walker) próbującego przyzwyczaić się do roli tatusia, Letty (Michelle Rodriguez) nie potrafiącą przypomnieć sobie przeszłości, oraz hakerkę Ramsey (Nathalie Emmanuel), która stworzyła idealny program szpiegowski.

Akcja skacze z Londynu do Azerbejdżanu, Abu-Dhabi i Los Angeles. Na brak emocji trodno narzekać, a skala uczuć u bohaterów jest prosta, niczym u Kargulów i Pawlaków: albo kochają, albo nienawidzą. Nie można od tej grupy aktorów wymagać wyżyn rzemiosła, ale ogląda się to naprawdę znośnie. Teksty, dialogi i cięte riposty to jeden z najmocniejszych punktów całości. Jeden, wielki minus filmu, to ogromne dziury w scenariuszu. Otóż Toretto i spółka chcą odbić Ramsey, żeby móc namierzyć Deckarda (Statham), który chce ich zabić. Ale były brytyjski szpieg nie omieszka się ukrywać, tylko ciągle stąpa grupie przyjaciół po piętach. Zamiast uporać się z nim od razu, wszyscy bawią się w kotka i myszkę. Dlaczego Deckard nie ma problemu ze znalezieniem Dominica, a ten drugi do namierzenia pierwszego potrzebuje Kurta Russella, pięknej hakerki i jakiegoś niesamowitego programu komputerowego? Kto wie…

„Furious 7” to bez wątpienia rozrywka naprawdę wysokiej klasy. Bardzo pięknie złożono hołd Walkerowi, nie zabito go w środku filmu, co mogłoby być najłatwiejszym rozwiązaniem. Z użyciem technologii cyfrowej dokończono produkcję i zostawiono jego postać na rajskiej wyspie. Osobiście uważam jednak, że 7 nie jest tak dobra jak 5, która i trzymała się (względnie) kupy, była emocjonująca, zabawna i świeża. Najnowszy film z serii przypomina trochę balon, który rozrósł się do nieprzyjemnych rozmiarów tuż przed wybuchem. Odnoszę wrażenie, że tragiczna śmierć jednego z aktorów uratowała tą serię przed kompromitującym końcem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: