Superbob

Superbob
Superbob

Superbob

reż. Jon Drever

Wielka Brytania 2014

Kolejny film o superbohaterze? Tak, ale w zupełnie innym kontekście, niż się spodziewacie. Superbob (Brett Goldstein) zajmuje się ratowaniem dzieci z pożarów, kobiet z wypadków, zażegnywaniem konfliktów międzynarodowych, ale tylko w godzinach swojej pracy i zgodnie z zasadami BHP! Nie straszne mu kule karabinu czy ogień. Bob najbardziej boi się… rozmowy z dziewczyną.

Jon Drever w swoim debiutanckim filmie fabularnym rozwinął pomysł z krótkiego metrażu, który nakręcił kilka lat wcześniej. Przeciętny mieszkaniec dzielnicy Peckham w południowym Londynie zostaje uderzony przez meteoryt. Dzięki temu zyskuje nadprzyrodzone moce. Ale ciągle pozostaje takim fajtłapą, jakim był wcześniej.

Zrealizowany w stylu serialu „The Office” (kamera podążająca za postaciami, przeprowadzająca z nimi wywiady) „Superbob” jest naszpikowany absurdalnym humorem. Wszystko ma jak najbardziej realistyczne podłoże. Bob pracuje wyznaczoną ilość godzin w tygodniu, ma dni wolne (wyznaczone przez Unię Europejską), a uratowani przez niego ludzie muszą wypełniać formularze, żeby biurokratycznemu systemowi stało się zadość. Najlepsze jednak w filmie jest to, że Robert to prosty i poczciwy facet, którego największy problem to zagadnie dziewczyny. Kiedy w końcu poznaje uroczą panią w bibliotece, to ona zaprosi go na randkę. Dzięki mądrym radom Dorris (Natalia Tena), niezamykającej się gosposi pochodzącej z Kolumbii, jego szanse na sukces rosną…

Bob będzie musiał zmierzyć się z kilkoma problemami. Amerykanie zazdroszczą Brytyjczykom superbohatera i senator Jackson urządza polowanie na czarownice, kwestionując zachowanie Boba. Bohater stara się też odnaleźć miłość i dość długo zajmie mu zrozumienie, że szuka jej w niewłaściwej osobie. Obydwa wątki nie są zbyt odkrywcze i dość szybko prowadzą do przewidywalnego zakończenia. Początek filmu i jego pierwsza część są o wiele bardziej dynamiczne, ale rozwinięcie niepotrzebnie się wlecze. Humor i absurdalność niektórych scen sprawiają, że ogląda się to bez większego bólu zębów.

„Superbob” miał światową premierę na LOCO 2015, londyńskim festiwalu filmów komediowych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: