Granie Turinga było jak wypełnianie białej kartki

IMG_4052

Aktorzy Benedict Cumberbath i Kiera Knightley, reżyser Morten Tyldum i scenarzysta Graham Moore odpowiadali na pytania dziennikarzy podczas konferencji promującej „The Imitation Game”. Film, który tego samego wieczora otworzył tegoroczny Londyński Festiwal Filmowy, opowiada historię Alana Turinga i jego zespołu, pracującego nad rozszyfrowaniem niemieckiej Enigmy w momencie wybuchu II Wojny Światowej. Historię prawie nieznaną, ujawnioną w detalach dopiero ponad czterdzieści lat po wojnie.

– Istnieje ogromna przepaść pomiędzy znaczeniem jego wkładu w historię XX wieku a to, jak mało o nim wiemy – mówił o postaci Turinga grający go Benedict Cumberbath. – Idea przybliżenia jego osoby szerokiej publiczności wydawała się szalenie interesującym pomysłem. Film to tylko cześć uznania, na jakie ten genialny człowiek zasługuje.

Wykształcony w Cambridge Turing był uznanym matematykiem, który specjalizował się w kryptografii. Kiedy zjawił się w Bletchley Park w 1939 roku miał wyraźną wizję tego, jak chce pracować. Niestety, jego ekscentryczne zachowanie nie pomagało mu w zdobywaniu sojuszników. Ale jaki naprawdę był bohater filmu? Cumberbath miał utrudnione zadanie, ponieważ nie istnieje żaden odnośnik utrwalony na taśmie do tego, jak Turing mówił czy się zachowywał. – Moja rola to wypełnianie białej kartki, bez punktów odniesienia. Za nie posłużyły mi scenariusz Grahama Moore oraz wskazówki reżysera.

Podobnie trudne zadanie czekało Kierę Knightley. Jej postać, współpracownik Turinga Joan Clark, jest jeszcze mniej znana. Okazało się jednak, ze istnieje jeden zarejestrowany z nią wywiad z lat siedemdziesiątych. – Wyniosłam z tego materiału wrażenie, ze to osoba bardzo miła, ciepła, kobieca, mówiąca bardzo protekcjonalnie o Alanie nawet lata po jego śmierci. Najbardziej podoba mi się w niej to, że osiągnęła coś niezwykłego jak na jej czasy, ale nie obnosiła się z tym jak paw. To kobieta na wskroś współczesna, feministyczna, walcząca o równouprawnienie wśród mężczyzn.

Norweski reżyser Morten przyznał, że najbardziej do projektu przyciągnął go świetny scenariusz oraz fakt, że Turing był outsiderem. – Alan swoimi konceptami wyprzedził własne czasy. To jednocześnie człowiek wewnętrznie rozdarty, naukowiec, który z dnia na dzień staje się szpiegiem, skrywającym w tym samym czasie własną seksualność. To niezwykle interesujący, wielowarstwowy materiał, który po prostu musiałem zrobić.

Skoro wspomnieliśmy scenarzystę, Graham Moore okazał się wielkim fanem Turinga i od lat marzył o filmie właśnie poświęconym tej postaci. – Gdybym nie napisał scenariusza, to pewnie i tak pracował bym na planie jako asystent, by tylko być zaangażowany w ten projekt.

Podczas konferencji nie zabrakło pytania dotyczącego Oscarowych nominacji, do których przymierzany jest Cumberbath. – Jeśli tylko wzbudzi więcej zainteresowania dla filmu, który stworzyliśmy, to świetnie – powiedział skromnie aktor znany z roli Sherlocka Holmesa.

Nie udało się uciec od porównania do roli słynnego detektywa. Turing, piekielnie inteligentny, zarozumiały, niedostosowany społecznie, momentami przypomina postać z małego ekranu. – Mój wygląd mnie na pewno ogranicza – przyznał Cumberbath. – Ale to dwie zupełnie różne osoby. Alan jest cichy, nie rzuca się w oczy, jest geniuszem, ale nigdy nie odniosłem wrażenia, że Turing to Sherlock w tweedowej marynarce.

Drugi ważny motyw to seksualna orientacja Turinga, która przysporzyła mu mnóstwa kłopotów. Homoseksualizm przez lata był nielegalny i karalny i w 1952 roku matematyk został skazany na chemiczną kastrację. Seksualność bohatera nie zostaje nigdy pokazana. Ani homo, ani hetero. – Tak samo Alan musiał ukrywać swoją orientację w życiu. Wyjawienie sekretu miało swoje konsekwencje. Kiedy Turing mówi swojemu współpracownikowi o sobie, robi to z czystej naiwności.

W końcu Enigma i sprawa polska. Udział polskich matematyków w łamaniu kodów enigmy kino światowe zwyczajnie pomijało do tej pory. Morten Tyldum przyznał, że zna historię pracy Polaków nad Enigmą i wspomniał o tym w „The Imitation Game”. – Wzmianka pojawia się dwukrotnie, bo początkowe prace w Bletchley Park oparte były na polskich bombach szyfrujących. Potem Turing zbudował swoją własną maszynę, od samego początku. To zasadnicza część naszej historii.

Film w kinach pojawi się w kina w Wielkiej Brytanii w listopadzie, a miesiąc później trafi do Polski. Recenzja już wkrótce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: