Capitan America: Pierwsze starcie

Captain America: The First Avenger
Captain America: The First Avenger

Captain America: The First Avenger

USA 2011

reż. Joe Johnston

Jeżeli lata 50. były złotym wiekiem westernów, lata 80. zostały zdefiniowane przez „kino nowej przygody”, to ostatnia dekada bez wątpienia należy do „kina superbohaterów”. W tym roku twórcy przechodzą sami siebie, al ilość niekoniecznie przechodzi w jakość (marny „Green Lantern”, średni „Thor”, świetny „X-Men: Pierwsza klasa”). Kapitan Ameryka jest jednym z najstarszych komiksowych bohaterów, stworzony w 1941 roku, tuż przed włączeniem się USA do II wojny światowej, miał zadanie wybitnie propagandowe. Dać Hitlerowi tak mocno w pysk, żeby odechciało mu się wojować. Marvel odkurzył zapomnianą i mocno archaiczną postać, aby przygotować go na pojawienie się w „The Avengers” w przyszłym roku, w filmie, który będzie niczym Mecz Gwiazd w NBA. Iron Man, Thor, Hulk i Kapitan Ameryka staną ramię w ramę, by walczyć z czarnymi charakterami.

Najciekawsza część filmu to jego pierwsza połowa. Cofamy się do lat 40. ubiegłego stulecia do Nowego Jorku. Chucherkowaty Steve Rogers (Chris Evans), z wypisaną na twarzy kategorią E, bezskutecznie pragnie zaciągnąć się do armii, by służyć ojczyźnie. Zostaje zauważony przez doktora Erskine (Stanley Tucci), który dostrzega w nim nie tyle wady fizyczne, ale serce do walki i skłonność do poświęceń. Skierowany na specjalne szkolenie, „docierany” przez pułkownika Phillipsa (Tommy Lee Jones) ma stać się „nowym typem żołnierza”. Steve poddaje się eksperymentowi naukowemu, który zmienia go z 40 kilogramowego cherlaka w idealnie umięśnionego Mistera Universum. Poprawiony metabolizm, lepszy refleks, siła, prędkość czynią z niego nadczłowieka. Ale armia nie wie co z nim za bardzo zrobić. Kapitan Ameryka, bo taki pseudonim otrzymuje Rogers, zamiast do walki rusza w tournee by sprzedawać obligacje wojenne i staje się bohaterem komiksowym. Dopiero we Francji, zmuszony przez sytuację, użyje swoich zdolności, by uratować przyjaciela i bez mała cały batalion.

W tym momencie rozpoczyna się widowiskowa część filmu, w której Kapitan i jego kompanie będą musieli zmierzyć się z nazistowską organizacją Hydra, kierowaną przez Johana Schmidta (Hugo Weaving), zwanego też Red Skull. Niemiec nie tylko przejął kontrolę nad Trzecią Rzeszą, ale jest też w posiadaniu tajemniczej kostki, która daje mu ponadprzeciętną moc. Choć nad całą produkcją wisi komiksowa logika, to tutaj jej walory (jedno wymiarowość postaci, schematyczność działań) kolą w oczy najbardziej. Nawet romans głównego bohatera z brytyjską agentką Peggy Carter (Hayley Atwell) wydaje się sztuczny i wymuszony. Ogromną zaletą filmu jest Evans, który czyni swoją postać sympatyczną i niezwykle ludzką. I to właśnie on może być największą gwiazdą przyszłorocznego blockbustera.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: