Sucker Punch

Sucker Punch
Sucker Punch

Sucker Punch

reż. Zack Snyder

USA 2011

Snyder jest jednym z wizjonerów współczesnego kina. Dla niego rozwój możliwości technologicznych poprzez digitalizację tego medium sprawiły, że granicą dla twórcy jest tylko jego wyobraźnia. Bez tych narzędzi nie byłoby zapewne epickiego „300” na podstawie komiksu Franka Millera, ani znakomitej ekranizacji innej noweli graficznej – „Watchmen ”. Oglądając jego filmy trudno oprzeć się wrażeniu, że duży dzieciak dostał do ręki zabawkę o której bardzo długo marzył. To uczucie powraca przy okazji „Sucker Punch”. Oto Snyder realizuje swój pierwszy, od początku autorski projekt (poprzednie filmy fabułę czerpały z komiksowych pierwowzorów), aby dać upust swojej fantazji. Niepokój może się zbudzić w nas to, co siedzi w jego głowie, kiedy przyjrzymy się filmowi dokładnie.

Varmont, lata sześćdziesiąte. Piękna Babydoll (Emily Browning) trafia do zakładu psychiatrycznego po targnięciu się na życie ojczyma i przypadkowym zabiciu młodszej siostry. Tylko pięć dni dzieli ją od lobotomii. Od tej brutalnej rzeczywistości ucieka w jeszcze potworniejszy świat fantazji. Traktując zakład jako dom publiczny, Babydoll i jej koleżanki o równie urokliwych pseudonimach, postanawiają z niego uciec. Walcząc ze smokami, zombie, samurajami i robotami, uwolni ich siła wyobraźni. Czego nie można powiedzieć o perwersyjnych fantazjach reżysera, którego świat marzeń pełen jest najgorszych stereotypów. Kobiety traktowane przedmiotowo, uległe w stosunku do mężczyzn, służące zaspokajaniu ich potrzeb. Bite, poniżane, gwałcone. Ubrane według ich wyobrażeń, dla ich uciechy, pozbawione resztek godności. To nie tyle śmieszne, ale przerażające, że twórca za manifestację feminizmu bierze nienawiść do mężczyzn.

Wizualnie film jest tworem na wskroś postmodernistycznym, ale na usta ciśnie się eufemizm „śmietnik popkultury”. Snyder wrzucił do filmu wszystko, co kręci współczesnego nastolatka. Świat gier komputerowych posłużył jako wzór dla piętrowej konstrukcji akcji – bohaterki muszą wykonać kolejne zadania, zdobyć kolejne skarby. Do tego dochodzi nieokiełznana destrukcja i fetyszyzacja broni (sztylety, karabiny maszynowe). Japońska manga dostarczyła postaciom kusych spódniczek i wielkich, podkreślonych makijażem oczu. Nie zapomnijmy o kinie science fiction (roboty żywcem wycięte z „Ja, robot”), horrorach i kinie wojennym (zombie walczący w okopach I wojny światowej) czy fantasy. Użyte piosenki w filmie, zaśpiewane przez aktorów, przywodzą na myśl „Moulin Rouge”. Wszystko to wymieszane trochę bez ładu i składu, okraszone dość błahą fabułą wygląda niczym kilka teledysków zlepionych w jedno. Przy papierowych postaciach, zarówno męskich, jak i damskich, cała ta konstrukcja wali się jak domek z kart. Ten mokry sen faceta w średnim wieku, pełen stereotypów rodem z poprzedniej epoki można traktować tylko jako smutny żart.

(Publikacja: Goniec Polski, kwiecień 2011)

Jedna myśl na temat “Sucker Punch

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: