Hanna

Hanna
Hanna

Hanna

reż. Joe Wright

Wielka Brytania, Niemcy, USA 2011

Opowieść o dojrzewaniu. Historia o uśpionym agencie. Współczesna wariacja na baśń braci Grimm. To wszystko udał się twórcom upchnąć w jednym filmie. Reżyser, który wyrobił sobie markę świetnymi ekranizacjami filmów kostiumowych („Pokuta”, „Duma i uprzedzenie”) wkracza na nowe terytorium. Błyskotliwie łączy kino akcji z komedią i thrillerem. Co najbardziej zaskakujące, to główna bohaterka. Młodsza siostra Jasona Bourna to chodząca maszyna do zabijania. Perfekcyjnie wyszkolona w sztukach walki, potrafiąca obsługiwać każdy typ broni, zna encyklopedię na pamięć i mówi płynnie w kilku językach. I to wszystko w wieku szesnastu lat. Jej nauczycielem był ojciec, były agent CIA, który najwyraźniej stwierdził, że nieopierzonego pisklaka bez broni w ręce nie wyśle w ten niebezpieczny świat.

Hanna (Sairse Ronan) mieszka z tatą Erikiem (Eric Bana) w lepiance w finlandzkiej dziczy. Jej opiekun nauczył jej wszystkiego, co sam potrafił, czyniąc z nią idealnego agenta specjalnego. Wszystko to w trosce o życie obojga. Na tropie byłego agenta jest Marissa (Cate Blanchett), zimna, wyrachowana agentka CIA, pociągająca za rozmaite sznurki, by odnaleźć mężczyznę i jego córkę. Kiedy w końcu udaje jej się schwytać Hannę (a może raczej dziewczynie udaje się dostać w okolice Melissy), zaskoczenie będzie śmiertelne. Uciekając przed agentami nastolatka trafi przypadkiem na podróżującą rodzinę Brytyjczyków. Obcowanie z ludźmi w normalnym świecie to coś, czego nie znała. Przyjaźń, miłość, więzi rodzinne okażą się dla niej większym wyzwaniem i szokiem kulturowym, niż zabicie kilku osób w mgnieniu oka.

Wychowywanie dziecka na perfekcyjnego mordercę to bez wątpienia posunięte do ekstremum nawiązanie do zimnowojennych taktyk wywiadowczych. Cała opowieść ubrana została w baśniowe ramy, rodem z mrocznych opowieści braci Grimm. Na dorastającą dziewczynę czają się różne niebezpieczeństwa na świecie, więc zaradny rodzic chce ją przed tym chronić. Zapomina on jednak o tym, że odebrał dziecku normalność i proces dojrzewania. Jak się jednak okaże, jego córka wykracza poza przyjętą definicję normalności. Prześladująca Hannę Marissa jest mocno stylizowana na Złą Macochę z baśni o „Kopciuszku”, lub na Baba Jagę. Finałowa pogoń w parku rozrywki będzie już dosłownym zmierzeniem się twarzą twarz ze Złym Wilkiem.

Perfekcyjny od strony realizatorskiej film jest momentami zbyt efekciarski. Ale sceny walki zapierają dech w piersiach. Obsada aktorska radzi sobie z materiałem bez zarzutów. Joe Wright wyreżyserował ciekawy film, w którym udało mu się zręcznie połączyć kilka pomysłów z różnych bajek.

(Publikacja: Goniec Polski, maj 2011)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: