Hangover 2. Kac Vegas w Bangkoku

Hangover 2
Hangover 2

Hangover 2

USA 2011

reż. Todd Phillips

U genezy sequela kultowego już „Kac Vegas” nie leżała żadna skomplikowana filozofia. Po prostu: zróbmy znowu trochę kasy. Mając do dyspozycji tych samych aktorów i większy budżet, trudno oprzeć się pokusie. Nie trzeba nawet zbytnio kombinować z fabułą, która jest najzwyklejszą kopią oryginału. Ale publiczność nie czekała przecież na nic innego jak na kolejną szaloną noc, która jest tylko mglistym wspomnieniem. Do momentu, kiedy fragmenty układanki zaczną powoli układać się na planszy w jeden szalony, kolorowy, niedorzeczny obraz.

Czterech przyjaciół rusza na wieczór kawalerski. Tym razem do Bangkoku. Z Tajlandii pochodzi bowiem panna młoda, z którą zaręczony jest dentysta Stu (Ed Helms). Panowie na wieczór zabierają ze sobą brata panny młodej. Kiedy Stu z kolegami budzi się w pokoju hotelowym, ku swojemu przerażeniu odnajdują zamrożony palec Waltera (Mason Lee), ale nie jego samego. Nie znajdują dziecka, jak w poprzednim filmie – jest za to małpa. Kapucynka okazuje się zawodowym dealerem narkotyków. Stu odkrywa na swojej twarzy tatuaż bliźniaczo podobny do tego, który nosi Mike Tyson. Alan (Zach Galifianakis) ma zgoloną głowę. Doug (Justin Bartha) też zniknął, ale szybko odnajduje się w pobliskim resorcie. Jedynie Phil (Bradley Cooper) wydaje się wyszedł z nocnej hulanki bez szwanku. Rozpoczyna się wyścig z czasem, by odnaleźć brakującą część Waltera przed wieczorną ceremonią i ustalić, co stało się poprzedniej nocy. A poznanie faktów będzie prowadziło tylko do jeszcze większego zamieszania.

Starzy znajomi – Ken Jeong jako szalony Mr Chow i sam Mike Tyson – swoją obecnością nawiązują do części pierwszej. Aby zastąpić element zaskoczenia oryginału, którego tutaj bardzo widocznie brakuje, autorzy filmu sięgnęli po skrajne środki. Ma być wulgarniej, bardziej ekstremalnie i bezpardonowo. Postanowili też na siłę wciskać po kilka żartów na raz. Niektóre działają wyśmienicie, część niestety jest zupełnie chybiona. Bezustanne dowcipy o penisach wykonaniu Alana to lekka przesada. Podobnie ma się rzecz z rasistowskimi i homofobicznymi gagami, które pozostawiają dość konkretny niesmak.

Hangover 2” to bez wątpienia odgrzewane kotlety, przyprawione dla niepoznaki ostrymi tajskimi specyfikami. Ale i to danie zapewne znajdzie swoich amatorów.

(Publikacja: Goniec Polski, czerwiec 2011)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: