Toy Story 3

Toy Story 3
Toy Story 3

Toy Story 3

reż. Lee Unkrich

USA 2010

Historia sukcesów studia Pixar na polu pełnometrażowych filmów animowanych rozpoczęła się piętnaście lat temu właśnie od „Toy Story”. Ta produkcja przedefiniowała na zawsze pojęcie animacji na długo przed „Shrekiem”. Po pierwsze był to pierwszy film wygenerowany całkowicie dzięki animacji komputerowej. Co jednak ważniejsze, to już nie tylko film dla dzieci. To zabawa dla całej rodziny, w której dorośli znajdą cały szereg odwołań i nawiązań do znanej im ikonosfery kulturowej. Mimo upływającego czasu Pixar/Disney trzymają fason jeżeli chodzi o poziom tej serii. Trzeci film o przygodach zabawek Andy’ego jest jedenastym produktem tej wytwórni, która wydaje się nie ma zamiaru spoczywać na laurach.

Pierwsze dwa filmy z cyklu skupiały się na relacjach pomiędzy zabawkami a ludźmi. W najnowszej produkcji zabawki zostają pozostawione same sobie i ich walka o przetrwanie jest sednem opowieści. Zaczyna się od trudnej decyzji Andy’ego, który dorósł wystarczająco, by rozpocząć college. Mama daje mu ultimatum: musi pozbyć się swoich starych zabawek. Czeka je strych, śmietnik albo centrum opieki dla dzieci. Trzeba zobaczyć to przerażenie w oczach Woody’ego (Tom Hanks), żeby zrozumieć smutek i strach zabawek. Takich momentów, w których łzy cisną się do oczu, będzie w filmie jeszcze kilka. Na przemian ze spazmatycznym śmiechem, bo twórcy nie oszczędzają ani na dobrym dowcipie, ani na nowych bohaterach. Ponieważ zabawki trafiają do nowego miejsca, które początkowo wydaje się rajem dla zabawek, w którym roi się od wnoszących świeże powietrze postaci. Miś przytulanek Lotso (Ned Beatty) pomimo swojej sympatycznej aparycji okaże się rygorystycznym naczelnikiem więzienia. Barbie znajdzie swojego Kena (Michael Keaton), przystojniaka z niekończącą się kolekcją ubrań. Nasi starzy znajomi też nie pozwalają, byśmy się nimi znudzili. Bohaterski Buzz (Tim Allen) ulega małej awarii i po restarcie zaczyna przemawiać po hiszpańsku niczym torreador na arenie. Pan i Pani Bulwa doświadczają niemalże paranormalnych wrażeń, kiedy ich części zabawkowego ciała zostają przemieszczone lub znajdują się w zupełnie innym miejscu niż reszta.

Punktem kulminacyjnym całego filmu jest „wielka ucieczka” (nawiązanie do pamiętnego filmu ze Stevem McQueen jak najbardziej świadome) z centrum opieki dla dzieci, które okazuje się piekłem na ziemi. Ucieczka prowadzi przez punkt utylizacji śmieci, nadając temu faktowi jeszcze więcej dramatyzmu. Zaskakująco „Toy Story 3” jest filmem niezwykle dojrzałym, przemyślanym oraz dość mrocznym jak na kreskówkę. I bardzo wzruszającym. Jeżeli spodziewaliście się odcinania kuponów od sławy poprzednich filmów, będziecie bardzo pozytywnie rozczarowani. Proszę zaopatrzyć się też w paczkę chusteczek. Nawet twardziele pokroju Pudziana uronią niejedną łezkę.

(Publikacja: Goniec Polski, lipiec 2010)

Jedna myśl na temat “Toy Story 3

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: