Easy A. Łatwa dziewczyna

Easy A
Easy A

Easy A

reż. Will Gluck

USA 2010

Co pocznie nastolatka z odrobinę nadszarpniętą reputacją? Wykorzysta ją do dobrych celów. Olive (Emma Stone), główna bohaterka tej komedii o nastolatkach, okaże się osobą bardzo dojrzałą i zaradną. Nawet podstawiona pod murem oskarżeń, spojrzeń pogardy i zazdrości, nie straci zimnej krwi i poczucia humoru. Oglądanie jej to prawdziwa przyjemność. Nie chodzi tylko i wyłącznie o walory fizyczne. Stone stworzyła postać, która swoją osobowością buduje cały film i odsuwa na plan dalszy wszelkie nieprawdopodobieństwa niesione przez tego rodzaju produkcje.

Szkoła średnia (amerykański „haj skul”), w której rozgrywa się akcja filmu, wydaje się krainą niemalże z kosmosu. Utrata dziewictwa w liceum jest niestosowna (pozwolić na to sobie mogą dopiero studenci). A tak urodziwa osoba jak Olive przechodzi przez kolejne lata zupełnie niezauważona. Ale przyjmijmy te fakty za pewne reguły świata przedstawionego. Jeżeli twórcy określili je, by uspokoić amerykańskich rodziców i przywrócić im wiarę we własne dzieci – chwała im za to. Wróćmy jednak do głównej bohaterki. Staje się ona ofiarą własnego małego kłamstwa o „przespaniu się ze studentem”. Religijna Marianne (Amanda Bynes) rozprzestrzenia tą plotkę, która ma dziewczynę pogrążyć. Przecież uprawianie seksu w „haj skulu” jest złe! Owo potępienie przynosi Olive upragnioną sławę. Wreszcie wszyscy wiedzą, kim jest. W dodatku, postanawia sprowokować koleżanki i kolegów. W szkole akurat przerabiają „Szkarłatną literę” (powieść Nathaniela Hawthornea), której bohaterka za swą rozwiązłość zmuszona zostaje do noszenia „A” wyszytego na ubraniu. Nasza protagonistka wychodzi myślom na przeciw i ostentacyjnie wyszywa sobie „A” na seksownym gorsecie.

Zachowanie Olive wywołuje wstrząs w szkole. A co na to rodzice? Święci i z miodu! Przezabawni Stanley Tucci i Patricia Clarkson kreują familię, którą chciałby mieć chyba każdy. Wygadanych, inteligentnych, dowcipnych, byłych hipisów bezgranicznie ufających swojej córce. Która idzie za ciosem. Na prośbę kolegi geja, prześladowanego za swoją orientację, udaje, że odbywa z nim stosunek. Dzięki temu chłopak przestaje być tępiony. Po tym wydarzeniu do Olive ustawia się kolejka ofiar i nieudaczników, których dziewczyna obdarza seksualną (udawaną) inicjacją, przywracając ich na łono życia towarzyskiego. W tym czasie pętla na szyi bohaterki zaczyna się zaciskać, bo grono rozmodlonych domaga się jej ukamienowania. Nie zauważając na to, że za kolejne poświęcenia (w tym dla swojego ulubionego nauczyciela) powinna raczej zostać wyniesiona na ołtarze.

„Easy A” to komedia jakich mało. Przy całym pozornym banale bardzo mądra i sprytnie rozegrana. Z dobrze napisanym scenariuszem i świetnymi dialogami. Przede wszystkim zaś z główną postacią, która zwiastuje narodziny gwiazdy.

(Publikacja: Goniec Polski, paźdźiernik 2010)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: