Another Year. Kolejny rok

Another Year
Another Year

Another Year

reż. Mike Leigh

Wielka Brytania 2010

Życie to konglomerat momentów słodkich i gorzkich. Śmierć sąsiaduje z narodzinami, radość przeplata się ze smutkiem, chwile zadumy następują po wybuchach śmiechu. Nikt tak perfekcyjnie nie opowiada o tej banalnej zasadzie jak Mike Leigh. Brytyjski reżyser, od lat postrzegany jako klasyk, w każdym filmie snuje historie pozornie o niczym, wymyśla światy zaludnione przeciętnymi bohaterami. Pozornie, bo w każdej historii odnajdujemy ciężar i ważkość spraw uniwersalnych dla każdego z nas. A ci nijacy bohaterowie mówią zaskakująco dużo o nas samych.

„Another Year” to film złożony z czterech aktów, podzielonych na następujące po sobie pory roku. W centrum jest para małżeńska, po pięćdziesiątce, pełni życia, wigoru, z typowo angielskim poczuciem humoru. Może ich imiona, Tom i Gerri (Jim Broadbent i Ruth Sheen), przynoszące jednoznaczne skojarzenie z kreskówką Hanna Barbera, odpowiadają za ich pozytywne podejście do życia. Fakt jest taki, że udało im się stworzyć ciepły i przyjazny dom (także wygodny i przestronny), do którego lgną ludzie trochę bardziej zagubieni. Przyjaciółka Gerri z pracy, Mary (Lesley Manville) ma niepoukładane życie osobiste. Choć przekroczyła już pięćdziesiąt lat, wciąż ubiera się i maluje odmładzająco, gustując w młodszych mężczyznach. Jej starania o partnerów zazwyczaj spełzają na niczym. Może pije odrobinę za dużo. Ma słabość do syna swojej przyjaciółki – trzydziestoletniego Joe (Oliver Maltman). Ten zaś nie jest starszą panią zainteresowany, zaczyna się spotykać z kobietą w swoim wieku. Odrobinę nudną, ale nie można mieć przecież wszystkiego. Kolejnym częstym gościem w domu głównej pary jest przyjaciel Toma – Ken (Peter Wright). On również za dużo pije, za dużo pali, źle się odżywia i narzeka na swoje życie. Smali cholewki do Mary, ale ta ignoruje jego zaloty. Kobieta chyba widzi w nim lustrzane odbicie – podobnie jak ona człowieka zmęczonego i rozczarowanego.

Mijające dni przynoszą kilka bardziej dramatycznych momentów. Jednym z nich na pewno jest pogrzeb w Derby, gdzie wszystko zdaje się iść zatrważająco źle, a goście starają się zachować pokerową twarz. Emocje sięgają zenitu. Budowany przez cały czas związek widza z bohaterami procentuje w takich momentach. Obserwacja codziennych pogaduszek pozwala nam się zżyć z postaciami. Mike Leigh od lat stosuje metodę co najmniej półrocznego wczuwania się w rolę przez aktorów. Skutkuje to mocnym zaangażowaniem obydwu stron – zarówno odbiorców, jak i twórców filmu. „Another Year” jest jednym z najlepszych dzieł reżysera, godnym postawienia obok „Sekretów i kłamstw” i „Very Drake”. Doskonale sfotografowanym (operator Dick Pope zasłużył na wielkie brawa) i świetnie zagranym. Rzadki to okaz szczerego, artystycznego kina.

(Publikacja: Goniec Polski, listopad 2010)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: