Greenberg

Greenberg
Greenberg

Greenberg

reż. Noah Baumbach

USA 2010

„Zranieni ludzie ranią ludzi” – to zdanie, które pada w filmie „Greenberg” spokojnie można uznać za motto ostatnich produkcji Baumbacha. Przygląda się on osobom, które nie potrafią ułożyć sobie relacji z najbliższymi, tylko dlatego, że coś w ich przeszłości wpłynęło na ich osobowość. Tytułowy bohater znienacka porzucił rockową kapelę i bez słowa wyjaśnienia przeniósł się z Los Angeles do Nowego Jorku. Tam został cieślą. Po kilkunastu latach wraca w rodzinne strony. Ma za sobą epizody w zakładzie dla chorych psychicznie. I strasznie trudno odnaleźć mu się w nowej-starej rzeczywistości. „Teraz staram się robić dosłownie nic” – mówi wszystkim wkoło. Lepiej nie da się opisać siedzenia w dużym, pustym domu w towarzystwie psa.

Tytułową rolę zagrał Ben Stiller. Trudno chyba wyobrazić sobie kogoś bardziej odpowiedniego w tej roli. Roger Greenberg to nie ktoś, kto da się lubić. Wręcz przeciwnie. Jest w swoim nihilizmie niezwykle irytujący. Pisanie listów do różnych firm i instytucji ze skargami i zażaleniami jest może i śmieszne, ale mało sympatyczne. Najgorzej jednak Roger traktuje ludzi. W Los Angeles przyjdzie mu się spotkać z tymi, których zostawił przenosząc się na drugi kraniec USA. Kolega z byłego zespołu, Ivan (Rhys Ifans), podejmuje starego druha z dużą otwartością, mimo że ostatnie lata nie należały w jego życiu do najłatwiejszych. Co martwi go jednak najbardziej, to fakt, że Greenberg albo nie zdaje sobie sprawy, albo nie chce dopuścić do sobie myśli, jak podjętą decyzją o wyjeździe zniszczył plany i marzenia wielu osób zaangażowanych w kapelę. Beth (Jennifer Jason Liegh) kiedyś była jego kochanką. Ale ona też nie żyje przeszłością, ma rodzinę. I czy Greenberg rozumie, co mówią jej oczy, kiedy ona patrzy na niego po tylu latach nieobecności? Najważniejszą osobą, z którą zetknie się Roger będzie Florence Marr (czarująca Greta Gerwig). Dziewczyna jest świeżo upieczoną absolwentką uniwersytetu i nie może za bardzo odnaleźć się na rynku pracy. Mimo tego nie popada w marazm. Pracuje dla rodziny Greenberga i zajmuje się planowaniem. Ona jako jedyna wie gdzie co jest, jakie kroki podjąć w danym momencie. Jej energia, otwartość i radość życia w zestawieniu z egocentrycznym i umartwiającym się Greenbergiem jest wprost powalająca. Oboje doskonale się uzupełniają, więc tylko czekamy na moment, kiedy będą ze sobą. Ale to nie jest typowa komedia romantyczna.

Trudno nazwać ten film nawet komedią. Pojawia się i owszem humor z gatunku czarnego, ale tematyka jest raczej poważna. Tak właśnie ten film balansuje, pomiędzy śmiechem a dramatem. Ale warto mu się oddać. Podobnie jak Florence postanowiła zaprzyjaźnić się z Rogerem, ponieważ widzi w nim coś więcej niż skorupę obojętności, którą ten wokół siebie buduje.

(Publikacja: Goniec Polski, czerwiec 2010)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: