Cannes 2014: Maps To The Stars

Julianne Moore w Maps to the Stars
Julianne Moore in Maps to the Stars
Dla wielu widzów dużym zaskoczeniem będzie, że dopiero pierwszy raz w długiej karierze Kanadyjczyk David Cronenberg zdecydował się nakręcić swój film w Hollywood. Rozgrywający się w jakini lwa nowy obraz twórcy ‚Crash’ stara się być czymś więcej niż tylko gorzką satyrą na środowisko filmowe. To zepsute, egocentryczne i fizycznie chore środowisko, podziwiane i wielbione przez miliony, jest parafrazą świata, w którym pieniądze, zawiść i obłuda niszczą ludzkie odruchy i uczucia. Autorem scenariusza jest pisarz i producent Bruce Wagner, od lat pokazujący amerykańskie środowisko filmowe w krzywym zwierciadle.
W tradycyjnych produkcjach fabryki snów naiwny bohater z peryferii przybywa do Los Angeles, by poznać bezlitosne reguły rządzące światem filmu. Agatha (Mia Wasikowska) jest na pierwszy rzut oka właśnie takim brzydkim kaczątkiem ‚z Jowisza’ (a właściwie Florydy). Z bliznami na twarzy i rękach, tłustymi włosami i wyglądem przeciętnej myszy dziewczyna nie może poważnie myśleć o wielkiej karierze w Hollywood. Stopniowo odkrywana przeszłość nastolatki sugeruje, że ona zna ten świat całkiem dobrze, jest jego ofiarą, która pragnie pogodzić się z nim i znów być częścią rodziny. Jej obecność wywoła niemałą konsternację w rodzinie Weiss, która za wszelką cenę pragnie ukryć pewne fakty ze swojej przeszłości.
Powrót do gniazda oferuje Agacie Havana Segrand (Julianne Moore), przygasająca gwiazda filmowa, po czterdziestce, usilnie pragnącą dostać rolę w remakeu filmu, który rozsławił jej matkę. W tym czasie aktorka próbuje uporać się z duchami przeszłości – dosłownie – bo mamusia niespodziewanie pojawia się przed jej oczami. Łykane tonami tabletki nie pomagają. Remedium ma być terapia doktora Stafforda (John Cusack), oferującego rozwiązanie problemu przez sięgnięcie do ukrytych wspomnień. Doktor to typowy szarlatan coachingu, wydający książki, nagrania audio i płyty DVD, zarabiający grube miliony na poprawianiu samopoczucia gwiazd przez wmawianie im górnolotnych frazesów. Kolejnym elementem filmowej układanki jest jego syn Benji (Evan Bird). Nastolatek zarobił miliony dolarów na kinowym hicie ‚Bad Babysitter’. Kasa uderzyła mu do głowy i w wieku jedenastu lat musiał poddać się odwykowi z uzależnienia od leków i narkotyków. Dzięki dolarom na koncie czuje, że może mowić co mu ślina na język przyniesie, bezkarnie obrażać swojego agenta i traktować ludzi jak śmieci.
Jest też i Robert Pattison, tak jak w poprzednim filmie Croneneberga siedzi w limuzynie, ale tym razem za kółkiem, a nie jako pasażer. Grany przez niego Jerome to typowy chłopak marzący o aktorskiej karierze, dorabiający jako kierowca i pojawiający się jako statysta w marnych serialach. Obwozi Agathę po Hollywood i mimo tego, że szybko zauważa, że jest z nią coś nie tak, kontynuuje znajomość, która przeradza się w mały romans. Nigdy nie wiadomo, kiedy i jaka osoba może się przydać w Los Angeles.
Podczas oglądania ‚Maps to the Stars’ na myśl nasuwają się conajmniej dwa filmy dziejące się w Fabryce Snów. ‚Sunset Boulevard’ pojawia się w odniesieniach do postaci granej przez Julianne Moore (Gloria Swanson jako gasnąca gwiazda kina niemego w klasyku Billy Wildera) oraz kilku ujęć ze zmarłymi w basenie. Drugi trop to ‚Mulholland Drive’ Davida Lyncha. Z tym drugim łączy go klimat sennego koszmaru oraz snujące się po życiu bohaterów upiory. Croneneberg nie boi się też nawiązań do greckiej tragedii, z motywem kazirodztwa i klątwy wiszącej nad rodziną. Przy tych głębszych odniesieniach dla wielu widzów film będzie przede wszystkim zjadliwą satyrą na współczesne Hollywood. Tam dziecięce gwiazdy w stylu Biebera zamieniają się w potwory, a aktorzy potrzebują nieustannego potwierdzenia swojej egzystencji. Seks jest rodzajem społecznego konwenansu, tragedia okazją do zrobienia kariery cudzym kosztem, a wszelkie prawdziwe uczucia duszone są w zarodku. Szkoda tylko, że w wypowiedzi Kanadyjczyka te konkluzje wypadają letnio, brakuje mu siły i charakteru, który miały jego inne tytuły.
Bez wątpienia to kreacje aktorskie, a szczególnie ucieleśnienia skomplikowanych kobiecych postaci, stanowią o sile filmu. Julianne Moore uznana została w Cannes za najlepszą aktorkę. Jej Havana to rola bardzo samoświadoma interpretacja kobiecej kariery w Hollywood, będąca przejmującym studium tego, przez co przechodzi starzejąca się gwiazda, dorastająca w cieniu kariery swojej matki. Oprócz niej swietnie wypadają Wasikowska w niepokojącej roli Agathy oraz grająca jej matkę Olivia Williams, portretująca kobietę pomiataną przez syna i niezrozumianą przez męża. W tym kontekście męskie postacie są dość jednowymiarowe, zarówno Pattison jak i Cusack nie mają dużego pola do popisu.

Oczekiwania po nowym filmie Cronenberga były bardzo wysokie i nie jestem przekonany, że reżyserowi udało się osiągnąć efekt, na jaki z pewnością jest go stać, co pokazał w mrocznym i wciagajacym ‚Pająku’ i elektryzującej ‚Niebezpiecznej metodzie’. Canneńska nagroda dla Moore jest wisienką na torcie, który zapewni filmowi więcej potencjalnej widowni, niż miało to miejsce w wypadku innych produkcji będących gorzką satyrą na Hollywood.

 
Maps To The Stars
Reż. David Cronenberg
 
Ocena 3.5/5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: