Cannes 2014: Timbuktu

20140515-231732.jpg

Zakaz słuchania muzyki. Zakaz uprawiania sportu. Zakaz palenia. Kobiety powinny nosić rękawiczki i skarpetki. Nowe prawa obwieszczne przez islamskich bojowników w Timbuktu, w afrykańskim Mali, odbijają sie echem o ściany domów w tej położonej na pustyni miejscowości. Ekstremiści groźnie wymachują kalasznikowami, ukrywając swoje twarze pod chustami. Bezlitośnie niszczą artefakty i dzieła sztuki. Ich obecność odbije się równie głośnym echem na życiu lokalnej ludności.
Abderrahmane Sissako (‚Bamako’) stworzył poruszający obraz społeczności rozrywanej przez nowe, brutalne prawa. W centrum opowieści umieścił rodzinę Kidane, który z zemsty za zabicie krowy pozbawia życia lokalnego rybaka, zostawiając przyszłość córki i żony pod znakiem zapytania. Pod nowym, brutalnym prawem nie może być mowy o łasce.
Wokół tego wątku jest kilka innych, nie mniej poruszających. Młoda dziewczyna skazana z chłostę, ponieważ ośmieliła się śpiewać. Podobna kara dla chłopaka chcącego grać w piłkę. Kamieniowanie dla innej pary. Islamski wojownik biorący sobie siła lokalną dziewczynę za żonę. Nawet lokalny kaznodzieja pozostaje bezradny w dyskusjach z ekstrmistami.
‚Timbuktu’ czaruje kilkoma niesamowitymi ujęciami i scenami. Dwóch mężczyzn na przeciwnych brzegach jeziora. Jeden walczy o życie, drugi wie, że właśnie wydał na siebie wyrok śmierci. Albo grupa młodzieży grająca w piłkę nożną bez piłki, niczym w słynnym meczu tenisowym w ‚Powiększeniu’ Antonioniego. Film w niektórych scenach jest niezwykle poważny, momentami nostalgiczny, a także bywa zabawny. Ta gra nastrojami niezwykle przybliża go do prawdziwego życia. Reżyser w postaciach z obydwu grup – lokalnej ludności i przyjezdnych ekstremistów – doszukuje się pozytywnych akcentów.
Jedyny element, który odrobinę psuje bardzo pozytywną percepcję to ckliwa muzyka ilustrująca niektóre sceny. Zupełnie niepotrzebnie. W tym wypadku obrazy mówią za siebie.
Otwierająca i zamykająca scena filmu są do siebie bliźniaczo podobne i pozostawię to bez komentarza. Grupa bojowników pędzi przez pustynię na pickupie, goniąc małą antylopę. Padają strzały, wystraszone zwierzę pędzi co sił. Któryś z mężczyzn krzyczy: ‚Zamęczymy go, nie zabijaj od razu!’

Timbuktu
Reż. Abderrahmane Sissako
Ocena: 4/5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: