Watchmen Strażnicy

Dwadzieścia trzy lata fani, którzy pokochali komiks Alana Moora, wyczekiwali na jego filmową wersję. Tyle samo czasu czekał sam materiał, by mógł opuścić niszę zarezerwowaną dla znawców gatunku i trafić w tą samą przestrzeń, w której są już Batman, Superman, Fantastyczna Czwórka i cała gama innych superbohaterów. Problem jednak tkwi w tym, czy doskonale nakręcona machina marketingowa (wznowienia komiksu w różnych formatach, plakaty, naklejki, koszulki) zdoła przełożyć się na popularność, jaką cieszą się inne, wymienione wyżej postacie. „Watchmen” z założenia był opowieścią, która poddawała dekonstrukcji mitologię superbohaterów. W dodatku, historia jest bardzo złożona, ma kilka głównych i kilkanaście drugoplanowych postaci, epatuje przemocą, brutalnością, seksem i perwersją. Akcja rozgrywa się w czasach zimnej wojny i ogólny niepokój tych czasów, depresja, nihilizm i poczucie końca dominują w nastroju całej serii komiksów. Co zrobili twórcy z tą niezwykłą, ale też bardzo wyzywającą materią? Czy oparli się pokusie spłycenia i zinfantylizowania tej noweli graficznej, aby schlebić masowym gustom?

Na szczęście nic takiego się nie stało. Odpowiedzialny za reżyserię Zack Snyder (autor pamiętnych „300”) potraktował pierwowzór jak biblię. Akcja z dwunastu oryginalnych zeszytów została upchnięta w dwie i pół godziny seansu filmowego z dwiema zmianami w fabule. Zachowane zostały wszystkie elementy, za które fani pokochali tę nowelę obrazkową. Apokaliptyczny nastrój, skomplikowana narracja i gorzki cynizm autora. Gdyby każdy komiks zekranizowany został tak wiernie, wyznawcy tej formy opowieści nie mieliby powodów do narzekań.

Jest rok 1985, Stany Zjednoczone. To świat alternatywny do naszego. Jankesi wojnę w Wietnamie zakończyli szybko i zwycięsko. Nixon został prezydentem na długie lata. Napięcie nuklearne pomiędzy USA i ZSRR osiąga szczyt, grożąc zagładą ludzkości. Superbohaterowie żyją wśród ludzi, ale ich działalność została zakazana przez władze. Jedyny prawdziwy heros, obdarzony ponad naturalnymi mocami, to doktor Manhatan, który współpracuje z rządem. Pozostali to zwykli przebierańcy, którzy zostali pozbawieni swojego fachu i szukają swojego miejsca w życiu. Kiedy jeden z byłych członków organizacji „Watchmen” – Komediant – zostaje zabity w niewyjaśnionych  okolicznościach, Rorschach, jego kompan, rozpoczyna śledztwo. Jednoczy siły z dawnymi towarzyszami aby dowiedzieć się, dlaczego ktoś morduje byłych superbohaterów. Odpowiedź tkwi w ich wspólnej przeszłości, a skutki tych działań mogą mieć tragiczne konsekwencje w przyszłości.

Doskonałe zdjęcia i perfekcyjny montaż idealnie przekładają język komiksu na filmowe obrazy. Świetnie dobrana ścieżka dźwiękowa tworzy niezapomnianą ilustrację. Ten gęsty, mroczny i pociągający film na długo pozostanie wzorem dla innych komiksowych ekranizacji.

(Publikacja: Goniec Polski, luty 2009)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: