Somers Town

W ubiegłym roku reżyser Shane Meadows zaskoczył widzów jednym z najlepszych filmów sezonu. „This Is England” okazało się celną obserwacją społeczeństwa brytyjskiego lat osiemdziesiątych, zaskakiwało humorem oraz doskonałą grą młodych aktorów. Obraz zyskał uznanie publiczności, ale także krytycy docenili owoc pracy ekipy filmowej, przyznając mu nagrodę British Academy of Film and Television Arts. Kolejny film Meadowsa znów toczy się w świecie dojrzewającej młodzieży. W dodatku, reżyser poruszył jakże aktualny temat polskiej imigracji na Wyspach Brytyjskich. „Somers Town” to opowieść o przyjaźni dwóch dorastających chłopców w Londynie, Polaka i Anglika.

Tomo (Thomas Turgoose, również główny bohater „This Is England”) poznajemy w pociągu jadącym z Nottingham do Londynu. Chłopak, który spędził lata w internatach w środkowej Anglii, ucieka stamtąd i postanawia spróbować odmienić swój los zmierzając do Londynu. Ponieważ szesnastoletni chłopak nie należy do najspokojniejszych i najbardziej ułożonych, od razu po przybyciu wplątuje się w kłopoty. Pobity i okradziony przez lokalnych rozrabiaków na dworcu St. Pancras, spotyka Marka (Piotr Jagiełło), nieśmiałego, rozmarzonego introwertyka. Marek jest synem polskiego imigranta Mariusza (Ireneusz Czop), który pracuje przy remoncie międzynarodowego dworca. Choć dwóch młodzieńców na pierwszy rzut oka nic nie łączy – inna kultura, różne charaktery – to zawiązuje się między nimi nić sympatii. Chłopcy wędrują po Somers Town, dzielnicy Londynu pomiędzy Euston a Kings Cross. Marek postanawia pomóc nowo poznanemu przyjacielowi i ukrywa go na noc w swojej sypialni. Para głównych bohaterów zaczyna nawet pracę u lokalnego cwaniaczka Grahama (Perry Bernson). Wspólnie także pierwszy raz upijają się, demolując living room w domu Polaka. Tomo zamieszka po tym incydencie u Grahama.

Może brzmi to niezwykle poważnie i sygnalizuje, że mamy do czynienia z „interwencyjnym” filmem społecznym. Nic bardziej mylnego. Nastrój „Somers Town” jest przede wszystkim komediowy, choć nie brakuje „ciemniejszego rysu” rzeczywistości. Życie polskich imigrantów nie jest łatwe i Mariusz z synem mają problemy, które pewnie napotkała większość polskich imigrantów. Jednak tych „pogodnych” wątków jest więcej. Jest historia romantyczna, bo chłopcy podkochują się we francuskiej kelnerce Marii (Elisa Lasowski). Dziewczyna dla obydwu młodzieńców jest także symbolem matki (imię nie jest przypadkowe) i uczuć, których wcześniej nie zaznali. Tomo wychowywał się przecież w domach opieki dla młodzieży, a Marek jest w Londynie z ojcem, który wyjechał z Polski nie tylko w celach zarobkowych, ale także dlatego, że nie układało mu się z żoną. Przyjaźń Polaka, Anglika i Francuzki okaże się tak silna, że chłopcy postanawiają odwiedzić Marię w Paryżu jadąc tam pociągiem Eurostar.

Może trudno w to uwierzyć, ale film planowany był jako kilkominutowa reklama nowego, międzynarodowego dworca kolejowego St. Pancras i połączenia z kontynentem superszybkim pociągiem. Historia rozrosła się do pełnometrażowego projektu, który w niczym nie przypomina filmów reklamowych czy choćby marketingowych zabiegów z product-placementem. „Somers Town” to piękna, ale nie ckliwa historia przyjaźni między nastolatkami i odkrywania dorosłego świata. To także niezwykły portret współczesnego Londynu, miasta, w którym krzyżują się drogi ludzi z całego świata.

Reż. Shane Meadows

Wielka Brytania, 2008

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: