Obsługiwałem angielskiego króla

Image

Rzadko na ekrany kin w Wielkiej Brytanii trafiają filmy z Europy Środkowej i Wschodniej, tym bardziej cieszy premiera tego filmu. To pierwsza produkcja Jirzego Menzla od 12 lat. Twórca nagrodzonych Oscrem „Pociągów pod specjalnym nadzorem” tłumaczył się, że czekał tak długo na odpowiednią podstawę do scenariusza. A tą okazała się książka zmarłego 11 lat temu Bohumila Hrabala. Ten najsłynniejszy czeski pisarz, wraz z Menzlem, stanowili przez laty duet tworzący najlepsze i najciekawsze filmy czeskie. Po śmieci Hrabala reżyser musiał poradzić sobie z legendą swojego kolegi sam.

Książka „Obsługiwałem angielskiego króla” powstała w połowie lat siedemdziesiątych. Hrabal zgromadził w niej ludzkie rozmowy, a zainspirowały go opowieści, które snuli ludzie przy piwie. Bohaterem opowieści jest Jan Dite (jego nazwisko w tłumaczeniu to „dziecko”), wspominający z rozrzewnieniem lata swojej młodości, które przypadły na okres przedwojenny i czasy II wojny światowej. Jan był kelnerem w małej, czeskiej miejscowości na granicy z Niemcami. Tam rodziły się nie tylko jego uczucia, rozpoczynało życie seksualne, ale też marzenia o wielkiej fortunie oraz o zakosztowaniu wielkiego świata. Dite awansuje z pozycji kelnera podającego piwo w gospodzie do pracy w ekskluzywnym hotelu. Jan pnie się coraz wyżej, pracuje w coraz bardziej ekskluzywnych miejscach, w jednym z nim obsługuje nawet abisyńskiego cesarza. Bliskość bogatego, a zarazem zepsutego świata tak mu imponuje, że sam chce być taki, jak oni. Żyjąc w niespokojnych czasach zbliżającej się wojny, bohater musi też opowiedzieć się po odpowiedniej stronie. Wybiera jedną z najgorszych dróg, którą ocenić będzie umiał dopiero z odpowiedniej perspektywy czasu. Jan tuż przed wojną żeni się z niemiecką aktywistką, stając się w oczach jego rodaków kolaborantem. Dite zachowuje się momentami jak dziecko, nie dopuszczając do siebie tego, co dzieje się w wielkiej polityce. Ale wydarzenia te nie mogą pozostać poza życiem Jana i wkraczają w nie z butami i je determinują. Za udział w historycznych wydarzeniach bohater filmu zostanie odpowiednio osądzony.

Jan Dite to typ odrobinę przypominający polskiego Piszczyka z „Zezowatego szczęścia”. Próbuje ustawić się odpowiednio i płynąć z prądem wydarzeń. To antybohater naszych południowych sąsiadów, postać kierująca się głównie swoim interesem, konformista i dorobkiewicz. Mimo tego Menzel, podobnie jak autor pierwowzoru, Hrabal, przedstawia go z typową dla siebie sympatią, nie ocenia go, nie potępia jednoznacznie. „Nie mam prawa do osądzania go” – powiedział pisarz w jednym z wywiadów. Reżyser przygląda się Janowi z dystansem i humorem, wkładając w usta charakterystyczne zdanie: „My, Czesi nie walczymy”.

„Obsługiwałem angielskiego króla” to film zrealizowany z rozmachem i pieczołowitością, jeżeli chodzi o świat przedstawiony. Z ekranu wylewa się przepych świata przedstawionego, pełnego finezyjnych potraw, trunków oraz pięknych, rozebranych kobiet. Erotyka i jedzenie przedstawione są w filmie jako dwie nierozłączne niemal materie.

Ta urzekająca ekranizacja prozy Hrabala zyskała doskonałą prasę na festiwalu filmowym w Berlinie w 2007 roku, gdzie film otrzymał nagrodę FIPRESCI. Teraz, ten pełen typowego, czeskiego humoru film, trafia na ekrany brytyjskich kin. Warto wykorzystać tą okazję by zobaczyć jeden z najciekawszych czeskich filmów ostatnich lat.

Reż.: Jiří Menzel

Czechy/Niemcy/Słowacja/Węgry, 2006

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: