Katyń

Image

„Katyń” to film, który na realizację czekał ponad pięćdziesiąt lat. W czasach Polski Ludowej o jego nakręceniu nie mogło być mowy. Po roku ‘89 Andrzej Wajda szukał odpowiedniego scenariusza. W końcu tą podstawą stała się książka Andrzeja Mularczyka „Katyń. Post mortem”. O wydarzeniach z Katynia opowiedzieć Wajda musiał. Ten tragiczny element we współczesnej historii Polski dotknął także jego osobiście. Jakub Wajda, ojciec twórcy „Popiołu i diamentu”, figurował wśród oficerów na liście katyńskiej.

Historia przedstawiana w „Katyniu” rozpoczyna się we wrześniu 1939, a kończy w kilka lat po II Wojnie Światowej. Ta kilkuletnia perspektywa pozwala na przyjrzenie się losom tym, którzy w jakiś sposób związani byli z tragedią polskich oficerów zamordowanych przez sowietów. Najważniejszymi postaciami są żony tych, którzy zginęli w Smoleńsku czy Katyniu. Są także rodziny, bliscy, ci wszyscy, którzy nie chcą pogodzić się z kłamstwem władz radzieckich dotyczących masowego morderstwa. Jest także ta druga strona – ludzie, którzy w nowej rzeczywistości próbują ułożyć sobie życie, nie chcą pamiętać o tragicznych wydarzeniach.

Premiera filmu odbyła się we wrześniu ubiegłego roku w Warszawie w Teatrze Polskim. Obok ekipy filmowej na sali zasiedli najwyżsi przedstawiciele władz i kościoła oraz członkowie rodzin ofiar zamordowanych w Katyniu. Projekcji towarzyszyła grobowa cisza, nikt nie klaskał nawet podczas napisów końcowych. Ciszę tą przerwała tylko na chwilę recytowana z sali modlitwa „Ojcze nasz”.

Od lat właśnie w ten sposób odbiera się filmy Wajdy – jako „mszę narodową”. Nie wypada o jego dziełach mówić w kategoriach udany – nieudany, bo przecież świętości się nie krytykuje. To szczególnie widoczne było właśnie w przypadku „Katynia”. Należy przyznać, że jest to film ważny, pierwszy pokazujący ten tragiczny epizod w historii Polski bez fałszu, niezwykle bliski prawdy. Produkcja jest pełna patosu, ale bez niego tej historii nie można opowiedzieć. Momentami film ociera się o genialność, ale cały arcydziełem nie jest. Symboliczne sceny przywołują często na myśl najlepsze dokonania polskiej szkoły filmowej. Zresztą Wajda odwołuje się w niektórych wątkach do swoich najważniejszych dzieł, od „Popiołu i diamentu”, przez „Lotną” po „Panny z Wilka” i „Człowieka z marmuru”. Niestety, próba opowiedzenia historii wielu postaci w jednym filmie sprawiła, że mamy do czynienia raczej z modelami, niż z ludźmi z krwi i kości. Są posągowe żony czekające na powrót mężów z obozu (Maja Ostaszewska, Danuta Stenka), są dwie siostry po różnych stronach barykady – jedna działaczka AK, nie mogąca pogodzić się z nową rzeczywistością (Magda Cielecka) i druga, próbująca ułożyć sobie życie w Polsce pod rządami komunistów (Agnieszka Glińska). Jest młody chłopak, być może nawet rówieśnik Maćka Chełmickiego z „Popiołu i diamentu” – Tadek, który chciałby studiować, żyć, kochać, ale walka w partyzantce odcisnęła na nim zbyt duże piętno. Mamy dobrego Rosjanina, który pomaga wdowie uniknąć aresztowania. Oficerowie trzymani w niewoli nie różnią się zbyt charakterami, może poza Jerzym (Andrzej Chyra), któremu udało się uniknąć śmierci i wstąpił do wojsk polskich formowanych przez Sowietów. Szkoda, że te najciekawsze wątki nie miały możliwości wybrzmienia i są zaledwie szkicami.

Mimo tej papierowej w większości konstrukcji bohaterów, na plus filmu Wajdy należy właśnie zaliczyć owo ukazanie wielkiej historii z perspektywy zwykłych ludzi i ich dramatów. Udało mu się także świetnie pokazać kondycję Polski, zniszczonej przez dwóch najeźdźców. Nie chodzi tylko o dobra materialne, ale o rysę, jaką zostawili oni na psychice tych, których to piekło dotknęło. Wajda buduje umiejętnie mit tamtych wydarzeń i tamtych czasów, który zawieszony został gdzieś pomiędzy prawdą, a artystyczną wypowiedzią. I pewne jest, że właśnie ten mit identyfikować będziemy z tragedią katyńską.

(Publikacja: Goniec Polski, kwiecień 2008)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: